Misia to znaczy kocham...
Opowiadanie o uczuciu... poprostu
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Stała przed lustrem i patrzyła obojętnie na swoje odbicie. W końcu weszła do wanny i zanurzyła się w bieluteńkiej pianie. Włączyła jacuzzi. Bąbelki masowały jej ciało. Usłyszała dźwięk telefonu. Lekko wychyliła się i podniosła słuchawkę. Nie zdążyła się nawet odezwać jednak usłyszała dobrze znany głos: - Witaj Misiu Jak dobrze cię znów słyszeć- odezwał się sztucznie zniżony. gruby męski głos. - Jeszcze mnie nawet nie usłyszałeś. A poza tym mówiłam że Misią jestem dla przyjaciół. Ty się już chyba do nich nie zaliczasz! - Spokojnie... Kotku wszystko da się wyjaśnić. Ja tylko... Nie usłyszała co mówił dalej. Odłączyła się. Próbowała się uspokoić, ale nie opanowała płaczu. Zastanawiała się czy na pewno ma rację... Nagle usłyszała pukanie do drzwi. Była prawie pewna, że to on... Ubrała szlafrok i poszła otworzyć. Gdy tylko otworzyła drzwi przed oczami zobaczyła bukiet czerwonych róż, które trzymał Michał. No tak, typowe i banalne- to do niego pasuje. Michał stał nieruchomo na wycieraczce i wpatrywał się w nią tymi swoimi duzymi, czekoladowymi oczami. Poczuła sie jak w kiepskim romansie. - Czego chcesz? - Porozmawiać. - Nie mamy o czym. - Mamy. - A więc dobrze, jak chcesz. Wejdź i usiądź na kanapie. Tylko szybko bo kapiel mi stygnie- Miśka nie mogła odrzucić od siebie natrętnej myśli- że chciałaby znaleźć się z powrotem w gorącej wannie- ale juz nie sama, a z Michałem. Po raz kolejny na niego spojrzała i stwierdziła, że juz się nie gniewa. - A więc ja tylko...- i znowu nie dokończył. Misia przyłożyła mu palca do ust i usiadła na nim okrakiem. Michał pocałował ją i zaniósł do tak dobrze znanej…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Oleńka
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…