Wróć do katalogu

Mistyk

Oppowiadanie nie wiadomo jakie sam sie przekonaj

Piotr G., opublikowano , 4 min czytania, 3,7 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

W rękach trzymał dziwną kulę. Błyszczała czerwienią, a gdy zapatrywał się w jej wnętrze, w magiczny sposób zaczęła pochłaniać świat dookoła. Jeszcze raz mocno się skupił, chciał siłą woli zmienić jej kolor. Ale nie mógł. Nawet nie przychodziło mu na myśl, że się uda. Zezłościł się mocno. I wówczas stało się.

Kula zaczęła przybierać zielony kolor. Zorientował się, że żywi się jego złością i natychmiast przestał o niej myśleć. Kula znów stała się zwykłą kulą, a po chwili znikła. Stary Mistyk, który był w pobliżu uśmiechnął się tylko, rzucił opiekuńcze spojrzenie i odszedł.

Chwilę potem znalazł się w szkolnym budynku. Była to najzwyczajniejsza sala. Mędrcy i uczniowie dyskutowali o mistycyzmie i dziwnym zjawiskach. Przysiadł się do nich i zaczął słuchać z zainteresowaniem, aczkolwiek główny temat był jemu całkowicie niezrozumiały.

Z uwagą natomiast przyglądał się jednej osobie z końca sali. Był nim mężczyzna o czarnym zaroście i niechlujnie ułożonych włosach. Wylewał dziwny ciemno-granatowy płyn na ziemię, a następnie próbował z niego wytworzyć idealny okrąg. Jednak każda próba kończyła się fiaskiem.

Widzisz młody człowieku - odezwał się nagle stary Mistyk z białą brodą, ubrany w czyste, lecz postrzępione sukna - on będzie próbował tak przez wieki, lecz nigdy nie zrozumie, że to nie rękoma uda mu się to zrobić. Tu nie ma miejsca dla bytu zwykłego świata. Odkryj w sobie rzeczy, których nie mogą zobaczyć twoje oczy. Uwierz.

Wyciągnął z małej sakwy ciemną, niebieską kulę - proszę, to dla ciebie - uśmiechnął się.

Z lekkim drżeniem dotknął jej, a następnie pochwycił w obie dłonie. Była inna niż ta czerwona. Twarda i nieco ciężka, ale zarazem delikatna i miła. W oka mgnieniu dostosowała się no nowego właściciela, stając się jakby przedłużeniem zimnych dłoni.

Tym razem gdy próbował zmienić jej kolor, zamknął

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych