Wróć do katalogu

Młodość w czasach lukrowanej popkultury

o dziewczynie innej niż spotykane w dzisiejszym świecie

insomniaofsummer, opublikowano , 4 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

- Hmm… Hey, nazywam się Anna Dobley, ale nie nazywajcie mnie tak. Mówcie po prostu Squi. Zaczynam się czuć jak na spotkaniu AA, co mi się średnio podoba – dziewczyna podrapała się po krótkich, postawionych do góry włosach. Myślała chyba jak stąd najszybciej wyjść i najlepiej zrobić to niezauważenie. Wyglądała jak nietypowy, rudy sobowtór Jamesa Deana z tą swoją fryzurą i czarnymi okularami Wayfarer. Przygarbiła się pod ciężarem spojrzenia nauczycielki, która zachęcała ją, by kontynuowała. Rozejrzała się nieprzytomnie po ścianach, szukając punktu zaczepienia. Wyjrzała ciekawie za okno – od długiego czasu to miasto nie widziało takiej ulewy.

- A więc… Nie lubię słońca, bo ludzie biegają wokół mnie krzycząc, że moje włosy płoną – kilku osobom wyrwało się prychnięcie ze śmiechu. Spojrzałem po niej – skórzana kurtka założona na biały podkoszulek z napisem ‘Die young, live fast’ i rysunkiem kobiety schowanej przed mordercą za latarnią, szczupłe nogi opinały skórzane spodnie, które były wpuszczone w ciężkie, motocyklowe buty. Wyglądała co najmniej nietypowo w porównaniu z moimi 'koleżankami' z klasy. One od razu zadały sobie pytania ‘kim jest? skąd jest? będzie konkurencją? dlaczego się tak ubiera?’ Większości chłopaków w głowie wibrowało tylko ‘jest zajęta?’ Dziewczyna obok zagrzechotała tipsami o blat, niemal nie zgrzytnąłem zębami na ten dźwięk. Obrzuciłem ją nienawistnym wzrokiem, mierząc od góry do dołu całą jej różową osobistość.

- Tak, uprzedzam wasze pytanie, to naturalny kolor włosów. Jak widzicie, nie bardzo dbam o modny wygląd, raczej odnoszę się do tego krytycznie. Pewnie za kilkanaście lat umrę na raka płuc, albo w wypadku. Słucham rocka i cięższych jego odmian – uśmiechnęła się pod nosem, ukazując zza czerwonej szminki białe zęby. Poprawiła łańcuszek zwisający na dekolt – przywieszka w kształcie kostki do gry na gitarze przez chwile trzepotała w powietrzu.

- Pewnie się domyślacie, że gram na gitarze. Zgadza się, na elektrycznej, akustycznej i

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych