Moja definicja szczęścia
Mam do tego sentyment. Proszę o komentarze.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
{i}Szczęście czasami potrafi być wszystkim…{/i}
Ludzie stanowczo zbyt wiele wymagają od życia. Prawie wszyscy w pocie czoła i na ogół bezskutecznie, starają się osiągnąć to, co można osiągnąć prościej i łatwiej. Szukają szczęścia i zadowolenia, nie próbują jednak wcześniej dociec, co właściwie symbolizują te pojęcia… Dla mnie, na przykład zupełnie niezłą realizacją idei szczęścia jest taka chwila, kiedy leże na soczyście zielonej trawie wśród polnych stokrotek. Otoczona bujnym gajem owocowych drzew, z których co jakiś czas spadają kolorowe liście. Kilka metrów dalej na brzegu stawu, w którym woda jest tak przejrzysta, że widać każdy szczegół mojej twarzy łabędzie wygrzewają się na słońcu, któremu nikt nie ośmieli się spojrzeć prosto w promieniejącą „twarz”. Uwielbiam słuchać szumu wiatru, który rozwiewa moje włosy letnią bryzą, uwielbiam być ogrzewana promieniami słońca…, wtedy naprawdę czyje się płynący czas. Przestaje się liczyć wszystko, czego pragnę, kiedy jestem w tym wielkim, głośnym mieście. Zapomniałam o tym złym świecie, o ludziach, którzy pragną dla mnie wszystkiego, co złe. Piękne, błękitne niebo nie przysłonięte żadną chmurką, to są cudowne chwile, nie czuje się żadnego bólu, nikt nie może mi przeszkodzić w tak magicznym miejscu mogę być naprawdę sobą. Szmer wiatru, trzepotanie skrzydeł ptaków dają złudzenie, że jednym toczącym się wokół mnie procesem jest bieg czasu; czystego, wyabstrahowanego czasu, niewypełnionego niczym prócz moich myśli. Jeśli możesz sobie pozwolić na to by nie liczyć upływających chwil, jeśli upływ czasu nie wywołuje paniki w moim umyśle – możesz być naprawdę szczęśliwy. W tym pięknym momencie nie mogę myśleć o niczym innym jak o tym, że jestem szczęśliwa. „Szczęśliwi czasu nie liczą”. Coś w tym musi być, skoro dawniej tak mówiono. Ale ja ujęłabym to inaczej: szczęśliwi, którzy nie muszą liczyć czasu. W sytuacji, gdy nie brakuje nam rzeczy materialnych, a nawet rozrywek – czas staje się wartością samą w sobie i nie jest już tylko ruchomym tłem życia, pejzaże drugiego planu, umykającym bez powrotnie za oknem pędzącego pociągu. Czas jest głównym elementem…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Nimfa
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…