Wróć do katalogu

Moje największe marzenie...

O spełnianiu sie marzeń...

Merenwen, opublikowano , 8 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

- Drrr.... – zadzwonił nagle dzwonek „Nareszcie”- pomyślałam i szybko wybiegłam z klasy. Jak zwykle śpieszyłam się na tańce. Nie mogłam się spóźnić, bo dzisiaj miało być przygotowanie do jutrzejszego castingu. Mam nadzieje , że uda mi się i go wygram. Ze szkoły na tańce musiałam przejechać przez całe miasto i to było najgorsze. Ale w końcu po pół godzinie dojechałam. Weszłam i szybko się przebrałam, bo niestety się spóźniłam.

-Znowu się spóźniłaś! Jak tak dalej pójdzie to wykluczę cię z tańca – powiedziała srogo nasza trenerka

-Przepraszam, ale wie pani jak trudno tu szybko dojechać – odpowiedziałam jej płaczliwym głosem.

-No już nie gadajmy o tym, rozgrzej się i tańcz z innymi

Tak jak powiedziała trenerka tak zrobiłam. Szybko się rozgrzałam i dołączyłam do dziewczyn. Tańczyłyśmy praktycznie 2 godziny bez przerwy. No cóż w końcu jutro są przesłuchania. No tak, ale zapomniałam napisać do czego... Tu w Warszawie powstała nowa szkoła tańca, bardzo prestiżowa no i żeby się do niej dostać trzeba przejść przez przesłuchania i ja mam zamiar wygrać i przejść, a dostana się tylko 3 dziewczyny z wszystkich... Ciężka droga przede mną, bo nawet jeśli jutro mi się uda to czekają mnie jeszcze dwa przesłuchania indywidualne... Ale będę silna i dam sobie rade, bo to moje jedyne marzenie! *** Kamila zamknęła pamiętnik i położyła się spać... „Jutro czeka mnie ciężki dzień” – pomyślała i zasnęła. Rano, obudziła się od razu gdy tylko zadzwonił budzik. Szybko zjadła śniadanie spakowała potrzebne rzeczy i pobiegła na casting. Znalazła swoja przyjaciółkę Wiktorię, która zajmowała jej już kolejkę i stanęła obok.

-Cześć, jak samopoczucie? – spytała się Wiki

-Może być, strasznie dużo osób przyszło na te przesłuchania... Chyba nie dam rady – odpowiedziała ponuro

-Nie mów tak, jesteś najlepsza z nas wszystkich, uda ci się!

-No dobra nie gadajmy o tym. A tak w ogóle o której ty wstałaś, że zajęłaś kolejkę tak blisko początku?

-No tak gdzieś koło 4:00 rano

-O Boże!!! Ja bym nie dała rady potem tańczyć...! Wiesz Wiki ty to jednak jesteś niemożliwa

-Dziękuje, dzieku...

Ktoś przerwał ich rozmowę. Okazało się, ze stoją już przed drzwiami i ktoś pyta się o ich nazwiska.

-Milowska i Nalska – powiedziała Kamila za obie dziewczyny. Strażnik sprawdził czy są na liście i znalazły się wśród grupy dziewczyn

-Niewierze że tu jestem – powiedziała Wiktoria i razem z Kamila usiadły i czekały jak je wywołają Czekały jakieś 10 min. Przez ten czas zdążyły się rozciągnąć i trochę rozgrzać. W końcu weszły do sali przesłuchań wraz z jeszcze 4 dziewczynami. Na końcu sali siedziała 4 sędziów a przed nimi stała dziewczyna która nauczyła je układu, który miały potem zatańczyć. Gdy zaczęły tańczyć Kamila myślała cały czas o tym czy jej się uda czy nie i kilka razy zapomniała jakie kroki powinna teraz zatańczyć, ale wtedy improwizowała. Gdy skończyły powiedziano im, że w ciągu 2 dni do nich zadzwonią z decyzją. Wiktoria i Kamila ubrały się i wyszły, dopiero na dworze zaczęły gadać.

-Jak myślisz, jak Ci poszło? – spytała się Kamila Wiktorii

-Chyba dobrze, ale tobie lepiej... Widziałam jak sędziowie się na Ciebie patrzyli.

-Oj nie przesadzaj! – wykrzyknęła – Na pewno przejdziemy obydwie

Gdy to powiedziała obie wybuchły głośnym śmiechem Po przesłuchaniu poszły prosto do Kamili do domu. Wiktoria miała spędzić tu weekend. Dziewczyny zaplanowały sobie dokładnie co będą robić: Ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć. No wiec przez cały dzień tańczyły, rozciągały się i wymyślały nowe układy... Gdy zrobiło się ciemno wreszcie przestały, padły na kanapie w salonie i włączyły sobie film.

-Jak myślisz kiedy zadzwonią? – zaczęła rozmowę Kamila

-Do tych co przejdą na pewno jutro, a do reszty później, albo w ogóle bo nie będzie im się chciało

-No tak... Mam nadzieję, że do nas zadzwonią jutro...

-No ja też, ale nawet…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych