Monolog złodzieja
Jak sama nazwa wskazuje tym razem poważne , troche smutne , dla mnie zaskakujące.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Monolog złodzieja
-Wszedłeś do domu .Trzasnąłeś drzwiami . Stanęłam przy tobie cicha jak trusia . W myślach sprawdziłam czy wszystko jest OK. . Obiad , dzisiejsza gazeta , coś słodkiego ... Chyba wszystko . Chociaż wiedziałam że możesz mnie zaskoczyć jakimś nowym wymogiem komfortu . Rzuciłeś teczkę w pogardliwy sposób a mnie przywitałeś suchym pocałunkiem. Bąknąłeś : -Obiad – i jak w tej bajce „ stoliczku nakryj się „ – stanęła przed tobą pieczarkowa z kluskami. -Nie lubię pieczarkowej – odkryłeś . Mimo to chwyciłeś niepewnie za łyżkę i zacząłeś pochliptywać powoli . To była mała chwila odpoczynku .
- Drugie – powiedziałeś nieco głośniej niż zwykle i wiedziałam już że w zupie brakowało soli. Wyjęłam z piekarnika dużego kotleta schabowego , dodając małą porcje ziemniaków . - Soli !! – krzyknąłeś aż podskoczyłam . Poleciałam po sól . Na szczęście jeszcze była. Posoliłeś i zjadłeś. Kiedy kończyłeś pić kawę zadzwoniła twoja komórka . Nawet nie wiesz jak kochałam ten dźwięk! Kilka krótkich słów i wyszedłeś z pożegnalnym słowem „ klient „ . Dopiero gdy usłyszałam warkot twojej toyoty opadłam na srebrne krzesło . Dziwne bo wtedy dostrzegłam że na dworze świeci piękne majowe słońce . Wiatr kołysał zielonymi drzewami : w lewo , w prawo , w lewo , w prawo ...Spojrzałam na zegarek i szybko pobiegłam po kartkę , długopis znalazł się sam . Wtedy zaczęłam pisać wiersz... Tak , właśnie ten wiersz który wyrzuciłeś przychodząc zły , okrutnie zły , otworzyłeś małe okienko i jednym machnięciem pozbawiłeś mnie czegoś cenniejszego dla…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Trikotka
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…