Wróć do katalogu

Monopol na lewicę narodową

"Nie ma narodowej lewicy poza Nar-SocDem, a Natalia Julia Nowak jest jej prorokinią"

Natalia Julia Nowak, opublikowano , 12 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Ta jedyna

Narodowa SocjalDemokracja (NsD, Nar-SocDem) jest oryginalną, świeżą jak nowalijka i niepodobną do niczego ideologią - zjawiskiem bezprecedensowym, które można uznać za ewenement na polskiej scenie politycznej. Nie ma w naszej Ojczyźnie drugiego ruchu społecznego, który starałby się połączyć (w jedną, nierozerwalną całość) przekonania nacjonalistyczne z lewicowym światopoglądem. Nikt, nawet przy dobrych chęciach, nie znalazłby w Polsce opcji, która głosiłaby patriotyzm, eurosceptycyzm i antyglobalizm, a jednocześnie popierałaby świecką moralność, laicyzację życia publicznego, swobodę obyczajową i koncepcję welfare state. NsD to fenomen, jakiego “ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało”.

Dziecko dwóch przeciwieństw

Nar-SocDem wywiesiła swoją flagę na granicy dwóch zwaśnionych sfer: tej prawicowej (przywiązanej do polskości i narodowych symboli) oraz tej lewicowej (tolerancyjnej, reformistycznej, nowoczesnej i wolnościowej). Przyszła na świat jako dziecko dwóch przeciwieństw, negując postmodernistyczny pogląd, według którego “wszystko już było”. Pokazała, że nacjonalizm może się przejawiać poprzez demokratyzm i egalitaryzm, a promowana przez lewicę wrażliwość zawiera w sobie troskę o losy kraju. Została powołana do życia, żeby pośredniczyć między dwoma skłóconymi obozami. NsD w niektórych kwestiach popiera Narodowe Odrodzenie Polski i Obóz Narodowo-Radykalny, a w innych - Sojusz Lewicy Demokratycznej i Rację Polskiej Lewicy. Mogłaby uczestniczyć zarówno w Marszu Niepodległości, jak i w Kolorowej Niepodległej.

Absolut

Fundamentem, na którym zbudowano Narodową SocjalDemokrację, jest bezbrzeżna miłość do Polski i Narodu Polskiego, będąca swoistym Absolutem i dająca początek wszystkim innym ideom. Skoro zwolennik Nar-SocDem kocha Ojczyznę, to chce, by była ona suwerenna, niezależna od obcych podmiotów, zamożna, sprawiedliwa, stabilna politycznie, zaprzyjaźniona z ludami słowiańskimi oraz respektowana na arenie międzynarodowej. Skoro kocha Polaków, to pragnie dla nich dostatku, bezpieczeństwa socjalnego, ogólnodostępnej edukacji, bezpłatnej służby zdrowia, wolności wypowiedzi, swobody osobistej i możliwości wyboru stylu życia. Z umiłowania polskości wypływają: koncepcje niepodległościowe, solidaryzm słowiański, sprzeciw wobec NWO, etatyzm, humanizm, sekularyzm, antyklerykalizm, antykonserwatyzm oraz liberalizm światopoglądowy. Patriotyzm i nacjonalizm są kreatorami postawy lewicowej.

Państwo jako przytulny dom

Narodowy SocjalDemokrata marzy o takiej Polsce, jaką wszyscy Polacy będą potrafili kochać i szanować. Gdy Ojczyzna stanie się dla Narodu przytulnym domem, zapanuje powszechny patriotyzm, owocujący poczuciem dumy narodowej i nieustanną gotowością do obrony kraju. Obowiązujący obecnie ustrój sprawia, że znaczna część Polaków żyje w ubóstwie, poniżeniu i pogłębiającej się frustracji. Ludzie, skazani na tak dramatyczną egzystencję, zaczynają gardzić politykami i urzędnikami, a ta pogarda przenosi się z czasem na całą Ojczyznę i Wspólnotę Narodową. Ofiary III RP przestają dostrzegać różnicę między instytucjami publicznymi a ponadczasowym Państwem Polskim. Trzeba to jak najszybciej zatrzymać, bo zależność między niezadowoleniem z systemu a wzrostem kosmopolityzmu jest czymś niezaprzeczalnym.

Rozkochać Polaków w Polsce!

NsD, będąca ideologią narodową i patriotyczną, pragnie dać Polakom powody do miłowania Ojczyzny. Dąży do tego, by uczynić z Polski oazę spokoju, harmonii, dobrobytu, równowagi, wyrozumiałości i postępu. Jest rzeczą oczywistą, że żadnego człowieka nie da się zmusić do aprobowania patriotyzmu i nacjonalizmu. Można jednak sprawić, że Ojczyzna przeobrazi się w tak przyjazne miejsce, iż Polak sam - spontanicznie i dobrowolnie - uzna ją za swoją Matkę. Celem Narodowej SocjalDemokracji jest suwerenne, obywatelskie, dostatnie i nowoczesne państwo, którego po prostu nie da się nienawidzić. Krótko mówiąc: kraj wzbudzający same pozytywne emocje. Jak to ma wyglądać w praktyce? Weźmy jeden przykład, który doskonale zobrazuje tę kwestię. Zostanie on omówiony w następnym akapicie.

Prawa homoseksualistów a struktura ludności

Według niektórych statystyk, jednostki homoseksualne mogą stanowić nawet dziesięć procent społeczeństwa. Jeżeli zalegalizujemy związki jednopłciowe, to te dziesięć procent Polaków (potężna mniejszość) będzie kochać Ojczyznę trochę bardziej niż przedtem. Czyż nie jest to korzystne z narodowo-patriotycznego punktu widzenia? Kolejna sprawa: skoro geje i lesbijki czują się w Polsce dyskryminowani, to istnieje ryzyko, że wkrótce uciekną za granicę. Musimy coś zrobić, żeby zatrzymać tych Polaków w Ojczyźnie i ocalić dotychczasową strukturę ludności. Jak wiadomo, odpływ emigrantów mógłby negatywnie wpłynąć na polską gospodarkę i doprowadzić do niekontrolowanego napływu imigrantów. Legalizacja związków damsko-damskich i męsko-męskich wcale nie jest zabójcza dla populacji. Dodatkowo, może ona wyczarować coś pożytecznego, na przykład większą integrację Narodu Polskiego.

Akceptacja LGBT - poświęcenie dla Ojczyzny

Wielu ludzi, w tym patriotów i nacjonalistów, odczuwa niechęć do mniejszości seksualnych. Ich zdaniem, homoseksualność to zjawisko “obrzydliwe“, “niesmaczne“, “przerażające“ i “niemoralne“. Każdemu, kto wygłasza takie poglądy, należy powiedzieć: “Odczucia odczuciami, a polska racja stanu wymaga od nas otwartości i tolerancji. Jeśli naprawdę kochasz Polskę i Polaków, to musisz się poświęcić dla Sprawy, pójść słuszną, aczkolwiek niełatwą drogą. Jest nią akceptacja związków jednopłciowych (tudzież szeroko pojętej…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych