Wróć do katalogu

Muzyka

napisane pewnego deszczowego poranka

assassin, opublikowano , 7 min czytania, 4,7 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Obudził się. Z włączonego radio-budzika wydobywała się muzyka. Zerknął na zegarek – „7:30”. Rozglądnął się po sypialni. Wszystko było takie samo, jak wieczorem dnia poprzedniego. Dłużej wzrok zatrzymał na oknie. Ciemne chmury całkowicie zakrywały niebo. Światło słońca z ogromnym trudem przedzierało się przez nie, co powodowało, że w pokoju panował półmrok. Przewrócił się na drugi bok mówiąc do siebie: „zaraz będzie padać.” I w tej samej chwili krople deszczu posypały się na parapet. Radio ciągle grało stare piosenki, które niegdyś były przebojami, a teraz wszyscy już o nich zapomnieli. Leżąc na boku podciągnął kołdrę pod samą szyję i dokładniej się w nią zawinął, choć w sypialni wcale nie było chłodno. Zaczął układać sobie plan dnia dzisiejszego. Myślał długo, lecz ostatecznie uświadomił sobie, że nie ma dziś nic do roboty. Musiałby wstać, rozejrzeć się i zobaczyć czy czegoś nie brakuje. Podniósł się z łóżka. Gdy stopy wędrowały ku podłodze w krzyżach coś trzasnęło. Złapał się za plecy i przeciągle syknął. Nabrał powietrza jednocześnie wyciągając ręce ku górze. Jego stopy rozpoczęły szukanie kapci, leżących w pobliżu łóżka. Znalazły je i już po chwili się do nich wsunęły.

Wstał. Podszedł do wieszaka stojącego przy drzwiach i założył na siebie wiszący nań szlafrok. Trochę szurając kapciami po podłodze udał się do łazienki na poranną toaletę.

Ogolony, umyty i odświeżony wrócił do swojej sypialni. Zasłał łóżko, poprawił poduszki i rzeczy stojące na szafce nocnej. Z korytarza jeszcze nie dobiegał żaden hałas, zatem śniadanie będzie nieco spóźnione. Miał przez sekundę zamiar iść na jadalnię, ale szybko zrezygnował z tego pomysłu. Rozpoczął przebieranie się. Otworzył szafę, wyciągnął i położył na łóżku: spodnie, pasek, podkoszulkę i koszulę. Podszedł do drzwi wejściowych i zamknął je na klucz, aby nikt nie wszedł w nieodpowiednim momencie. Zdjął szlafrok i powiesił go na wieszaku. Wrócił do łóżka zdjął górną część pidżamy i założył podkoszulkę. Z dolną częścią nie było już tak łatwo. Usiadł na krawędzi krześła i zaczął zsuwać spodenki. Szło mu to z trudem, bał się, bowiem pochylić, co mogło spowodować wyskoczenie dysku. Chwilę się wiercił, aż w końcu udało mu się zdjąć pozostałą część pidżamy. Większym problemem było założenie spodni. Pochylił się na ile uważał za bezpieczne. Podniósł prawą nogę i włożył ją w lewą nogawkę. Zirytował się lekko. Zsunął spodnie do stanu początkowego i podjął drugą próbę. Udało się. Wyprostował się, aby złapać oddech, lekko stęknął schylając się ponownie. Włożył drugą nogę do spodni. Wstał i naciągnął spodnie na ich miejsce. Zapiął rozporek, lecz jeszcze nie zakładał paska. Do ubrania została przecież jeszcze koszula. Tą lubił najbardziej; niebieska w żółte kwiaty zupełnie nie harmonizowała się z kremowymi spodniami, znakomicie natomiast na nim leżała. Włożył najpierw lewą rękę i przytrzymując koszulę na barku, prawą starał się ją złapać za plecami. Coś lekko strzeliło pod obojczykiem, z ust wydobyło się ciche westchnienie, lecz koszuli nie udało się uchwycić. Radio grało nadal cedząc przetartą już dekady temu muzykę. Przechylił się lekko na prawą…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych