Wróć do katalogu

MY

Ktoś czuje coś... czy to ja?

who?, opublikowano , 3 min czytania, 4,3 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Dziś znów słyszę dobiegający z głębi mnie krzyk. Tym razem nie jest to jednak krzyk rozpaczy a rozkoszy. Każda moja komórka jęczy, wije się i drży. Nie mogę przez to skupić się na życiu, a właściwie na wegetacji. Bo to one, moje komórki, żyją tak naprawdę. One czują, że to co się dzieje nie powinno mieć miejsca, ale zupełnie nie zwracają na to uwagi. Pod JEGO spojrzeniem zamieniają się w miliardy małych mnie, które nieustannie maleją... ON miał rację, że TO nie powinno się stać, że nie powinniśmy się nawet spotykać, bo będzie bolało. Och, jak bolało... policzek wymierzony przez los, nie po raz pierwszy resztą.

Skaleczyłam się w palec a on tak zwyczajnie wziął go do ust i zaczął ssać. Powiedział, że najchętniej wyssałby moją duszę i te iskry z moich oczu, bo go drażnią, bo widzi je codziennie, daleko stąd, daleko ode mnie, behind his mind's eyes... Mówił też, że moja skóra ślicznie pachnie i jeszcze coś o włosach, ale tego już nie słyszałam. Nie chciałam słuchać słów, chciałam patrzeć i czuć. I czułam jak biło mu serce, jak drżały ręce. Chciałam po prostu położyć mu dłoń na brzuchu i patrzeć jak unosi się przy każdym wdechu, chciałam słyszeć każdy jego oddech. Milczeliśmy długo, bardzo długo. Jeszcze nigdy tak dobrze mi się nie milczało. Tak, to był zdecydowanie najprzyjemniejszy raz w moim życiu.

Mój Boże! Za każdym razem, kiedy zbliżał swoją twarz do mojej, miałam wrazenie, że dojdzie do spięcia. Kiedy nasze ciała nie dotykały się a były…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych