Wróć do katalogu

Na zawsze w mojej pamieć

Jak poradzić sobie z utrata kogoś bardzo nam bliskiego? Kogoś kogo kochaliśmy? Kogoś z kim wiązaliśmy przyszłość? Nagła utrata jest tak bolesna, ze nie wyobrażam sobie, żeby ból kiedykolwiek minął. Wystarczy zdjęcie a moja twarz zalewa się łzami, ki

Antoninaw, opublikowano , 7 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Jak poradzić sobie z utrata kogoś bardzo nam bliskiego? Kogoś kogo kochaliśmy? Kogoś z kim wiązaliśmy przyszłość? Nagła utrata jest tak bolesna, ze nie wyobrażam sobie, żeby ból kiedykolwiek minął. Wystarczy zdjęcie a moja twarz zalewa się łzami, kiedy patrzę jak słodko spal za nim wszystko się jeszcze zaczęło.

16 sierpnia – Błoga nieświadomość

Od jakiegoś czasu zauważyłam ze coś jest nie tak. Nie chce jeść, nie ma siły i wydaje się jakby uleciało z niego życie. Błagam mamę żebyśmy pojechały do lekarza. *** Mocno go przytulam, żeby się nie denerwował, a przy tym sama się uspokajam. Zabierają go na badania – czekamy . Rozmawiam z mama i cierpliwe czekam absolutnie nie spodziewając się tego co już za chwile ma nadejść. Niekompetentna lekarka wraca i zaczyna nam tłumaczyć co zobaczyła w prześwietleniu. Nie wiele rozumiem do momentu kiedy moja mama przerywa jej uświadamiając zarówno siebie jak i mnie w powadze sytuacji. -Może mieć raka – stwierdza a ja czuje napływające gorące łzy. Przytulam go tak mocno jak potrafię i jedyne o czym marze to szybkiej ucieczce. Lekarka tłumaczy ze niekoniecznie to aż tak poważne i ze na tym etapie ciężko jej stwierdzić co dokładnie się dzieje. Patrzę na mamę, nie mam złudzeń – ona już wie. Gdy wychodzimy z gabinetu rozklejam się. Jedziemy samochodem, a ja nie potrafię przestać. Płacz zamienia się szybko w rozpacz, a on niemalże w histerie. Nie chce go strącić mamo – mowie cicho.

19 sierpnia – Co dalej?

Gabinet wygląda i pachnie tak samo jak poprzednio. Rutynowe badania i kilka dodatkowych przebiegają dość szybko. Cały czas go obejmuje. Dostaje kilka zastrzyków które niebawem maja mu przywrócić siły. Jest nadzieja – myślę patrząc jak wraca do zdrowia – lekarka otwiera niezgrabnie teczkę z kolejnymi wynikami. Mruczy cos pod nosem po czym stwierdza, ze powinnyśmy pojechać do przychodni ze specjalista, ponieważ tutaj nie mogą wiele zdziałać. Wychodzimy. Myślę sobie, ze to wszystko z pewnością minie bo do tej pory w życiu miałam farta i teraz nie mogłoby być inaczej.

20 sierpnia – początek końca

Siedzi na moich kolanach, spokojny, ale i zmęczony. Leki przestały działać i znów gorzej się czuje. Całuje go w głowę i mowie, ze nie ma się czym przejmować, ze wszystko będzie dobrze – musi być . Pielęgniarka prosi żebyśmy weszli do środka. Zadaje kilka pytań, po czym szybko wpisuje je do komputera za pomocą starej klawiatury. Przychodzi lekarz, osłuchuje go. Stwierdza ze trzeba wykonać prześwietlenie. Zabiera go ze sobą. Znów czekamy, tym razem w ciszy. Gdy wracają do pokoiku czuje ze coś jest nie tak. Kiedy w raz z pielęgniarka tłumaczą diagnozę po policzku co raz szybciej zlatują mi słone łzy. – Nie, nie, nie , BŁAGAM! – krzyczę w myślach, gdy lekarz kończy mówić. 25 sierpnia – pierwsze zabiegi

Poproszono nas żebyśmy zeszli po schodach na dol. Czeka przygotowany stół okryty zielonym materiałem i migająca aparatura. Pielęgniarka przygotowuje go, a ja nic nie mogę zrobić oprócz stania z boku i błagania Boga o litość. Gdy przychodzi lekarz zostajemy wyproszeni i powiadomieni o tym ze zabieg skończy się za trzy godziny. Idziemy do pobliskiego McDonalda coś zjeść, ale nie jestem wstanie niczego przełknąć – martwię się. ***

Jest jeszcze nieprzytomny. Doktor zdejmując rękawiczki i myjąc ręce powiadamia nas o ogromnej ilości płynu który miał w pluchach. Po prostu się dusił – oświadcza patrząc na niego z troska – jeżeli za kilka dni znów źle się poczuje to będzie oznaczało, ze poziom płynu…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych