Najśmieszniejsza mina na świecie
Z serii "Ciasto z karmelem"
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
NAJŚMIEŚNIEJSZA MINA NA ŚWIECIE
Siedząc przy kopercie włączyłem telewizor. Zrobłiem to po to żeby chociaż na chwilę odspanąć od całej tej sytuacji.Szklany ekran pochłonął całe moje "Ja" i w jednej chwili wszystko wokół przestało istnieć.Widziałem setki kolorowych obrazów i nagle z gracją odrzutowca przeleciałem nad kulą ziemską po to aby zatrzymać się w miejscu. W miejscu bliżej nieokreślonym.Zaistniałem w tej przestrzeni ,na tym małym skrawku ziemi. Los wcielił mnie w rolę obserwatora.Moim zadaniem jest wprowadzić Cię w tę sytuację ,która,nie da się ukryć wywołała niezły zamęt.Wyboraź sobie telewizor. Byle jaki : czarno-biały ,kolorowy, duży, mały ,z pilotem ,bez pilota, z jednym programem i z cała gamą.Nieistotne.Istotą rzeczy jest komunikat który telewizor przekazuje : "Spełnia się najczarniejszy scenariusz jasnowidzów i wróżbitów, biblijna przestroga materializuje się - wielka kometa Karmela zbliża się do ziemi.Za niecałe dwie godziny nastąpi uderzenie. Jeszcze niedawno widoczna była na niebie w wielkości główki od szpilki. Dzisiaj osiągnęła rozmiary stadionu piłkarskiego. Wielkie widmo śmierci wisi nad światem. Kościoły, meczety, synagogi pełne są ludzi którzy w ostatnie chwile życia oddają się Bogom......." Co się dzieje można się domyślić. Uruchomić wyobraźnię i gdybać. Popuścić wodze fantazji i wyimaginować sobie najbardziej nieoczekiwane scenariusze. Jednak nikt wam w tym momencie nie przedstawi tego lepiej niż Ja- naoczny obserwator ,wszechwiedzący narrator ,osoba która jest twarzą w twarz z wydarzeniem ,jestem naznaczony boskimi cechami. Przeniosę się w każdy zakątek świata aby przybliżyć wam jak wygląda koniec świata ,jak wygląda apokalipsa ,jak wielką farsą i mżonką jest całe to wydarzenie.Zaczniemy od Białego Domu. Mało kto wie co tak naprwadę się tam dzieje. powiem wam jak to się ma w tej chwili. George Bush siedzi w czarnym garniturze. Pod krawatem stylizowanym na flagę stolicy światowego kapitalizmu - Stanów Zjednoczonych.Ta sama flaga w postaci małej złotej wpinki zdobi mankiet.Na głowie spoczywa kowbojski kapelusz z rozpiętym pierścieniem. Pewnie myślicie ,że jego mina pełna jest trwogi i przerażenia. Wręcz przeciwnie śmieje się ,a różowe policzki i szklanka whisky w dłoni wskazuja na wyjątkowy humor wzorowego republikanina. Pewnie wpadniecie w zdumienie kiedy powiem wam że prezydent nie siedzi sam...W gabinecie siedzą osoby które w normalnych okolicznościach zastały by zastrzelone już na granicy. Ale skoro okoliczności są wyjątkowe to moge wam oznajmić ,że swoją obecnością zaszczcają go Osama bin Laden oraz Saddam Hussein...Afgańczyk ubrany w wojskowy uniform taki w jakim zwykliśmy go widywać w relacjach telewizji AL-Jazeera. Czaszkę ma przewiązaną fularą. Saddam przybrany w garnitur w kolorze Irańskiej pustyni oraz charakterystyczne lennonki na oczach. Jedyne co w tym momencie różni naszą trojcę to trunek który spożywają.Arab pije Coca Colę! A Irakijczyk delektuję się Spritem zmieszanym z Krystalicznym Bacardi. Niejeden zastanowi się czemu tak się dzieje. Ano przeciez skoro nie ma już kogo zabijąc i o co walczyć to cóż innego zostało niż z iście dżentelmenskim gestem raczyć się napojami w swojskiej atmosferze. W tle słyszę muzykę reggae która nadaje tej sytuacji spontaniczny charakter ,wręcz komiczny.I tak siedzą sobie karciani królowie śmiejąc się i rozmawiając. Jeszcez tydzień temu trzymali palce nad czerwonymi guziczkami a teraz to wysztko załatwi kometa.Czy dopiero w obliczu zagłady zrozumieli że rzeź na milionach niewinnych ,nieświadomych ,zagubionych ludzikach nie miała sensu?.Cóż ,chyba dopiero obecność przy śmierci każdego z tych bogu ducha winnych ludzi zdołałaby zmienić psychikę naszych białodomowinków. Do tej pory były to statystyki skaczące na monitorach jak kangury w Australii ,której też za dwie godziny nie będzie."Człowiek uczy się na błedach" jak mówi mądre przysłowie. Jednak nie miało ono żadnego znaczenia. Niczego się nie nauczyliśmy. Każdy błąd przykrywany był przez następny. Pierwsza wojna światowa ,potem druga..a cóż to decydowało o tym że
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil giehace
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…