Wróć do katalogu

Nic

Czasem różne głupoty się pisze...

IDS, opublikowano , 4 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Zmęczenie, klawiaturowe sny mszczą się co róż co krok to szok, podniebny skok pieczęci snu codziennego. Nikt nie raczył zapytać, nikt nie chciał odpowiedzieć... - a palce same piszą te bzdury. Ciurkiem lecą jak woda z kranu którą to ktoś przypadkiem odkręcił. Wodę odkręcił - wow... - to się nazywa skrót myślowy. Bo mowa oczywiście o kurku - tym odkręconym ma się rozumieć. Bo o tym drugim nawet nie wspomniałem - a stan jego (jeśli to kogoś interesuje) oceniam jako stabilny, a konkretniej jako nie odkręcony. Ale zostawiając już kurki... łazienkowe - bo przecież zaraz się ktoś przyczepi, że niejasno piszę. Dla ścisłości i rozwiania wszelkich wątpliwości, mowa oczywiście o bateriach które każdy (powiedzmy...) ma w swojej łazience. Przez myśl mi nie przeszło by pisać na temat kur - zwierzątek, których sens pojawienia się w tym tekście byłby raczej wątpliwy. Gospodynie domowe mogą się już zrelaksować, a tym bardziej leśne grzybki. Generalnie skłaniam się w kierunku twierdzenia, że tekst ten w ogóle jest bez sensu. Właściwie to się nie będę kłaniał tylko przyznam się sam przed sobą, że taki właśnie jest. Bo jest... Jestem tego pewien. Nawet nie myślcie, że jest inaczej, nie podejrzewajcie mnie o przejawy jakiegokolwiek myślenia gdyż było by to i tak zbyt dużym pochlebstwem mając na uwadze mój stan tego wieczoru... Tak się zastanawiam, po co ja to piszę? Po to żeby siedzieć i robić cokolwiek, czy może łudzę się po prostu nadzieją, że te moje wypociny na coś się kiedyś przydadzą... ? A może ktoś rzuci jakiś luźny komplement - one zawsze humor poprawiają. Nie to że mam zły ale... przecież nigdy nie jest tak dobrze żeby nie mogło być lepiej -a może gorzej. Sam już nie wiem jak co powinno brzmieć i szczerze mówiąc nie obchodzi mnie to na obecną chwilę. Tak więc chyba pójdę spać jednak, pomęczę się troszkę myślą, że znowu nie udało mi się pójść

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych