Wróć do katalogu

NIE, TAK MIAŁO BYĆ

Opis historii miłosnej życiem pisanej

JORDIS, opublikowano , 13 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Poznali się zupełnie zwyczajnie. Po prostu zostali sobie, przy jakiejś okazji przedstawieni. Chyba nawet nie przypadli sobie wtedy do gustu. On milczek, trochę nieśmiały, ona może nawet zbyt wesoła i hałaśliwa, lubiąca się bawić i nie potrafiąca się nudzić. Już wtedy, żyli w innych światach. A jednak... Od tego spotkania było wiele innych. Natykali się na siebie w różnych miejscach. Na ulicach, w sklepach, autobusach, na przystankach. Tak jakby ktoś lub coś bardzo chciało ich do siebie zbliżyć, Myślę, że to czuli, choć chyba żadne z nich do końca nie zdawało sobie z tego sprawy. Może nie chcieli przyznać się przed samymi sobą do tego co było gdzieś głęboko w ich duszach, Sławek był przecież tylko mrukliwym młodszym bratem jej kolegi. Baśka dziewczyną zbyt jak dla niego rozrywkową, która lubiła imprezować i spotykać się z chłopakami. Zresztą on zawsze wiedział, że zostanie księdzem. Tego chciała jego matka i takie było jej ostatnie życzenie. Poza tym on także od dziecka o tym marzył. Na dodatek bał się kobiet. Drażniły go i irytowały a szczególnie takie jak ona, które za pomocą ładnej buzi i kokieteryjnego uśmiechu potrafiły namieszać w życiu każdego faceta. Baśka z kolei śmiała się z chłopaków takich jak Sławek, zbyt mało pewnych siebie, którzy uciekali od jej wzroku i peszyli się kiedy się do nich uśmiechała. Dlatego pewnie przystała na ten zakład. Miała go zwabić podstępem do parku i pocałować a być może nawet pozwolić sobie na więcej. Był to pomysł brata Sławka, powstały na jednej z imprez po kilku piwach. Do wygrania była połówka ale Baśka zgodziła się nie dla wódki, której nawet nie lubiła chodziło jej przede wszystkim o udowodnienie sobie, że nie ma faceta, który się jej oprze oraz... być może o coś jeszcze... Kiedy już przy ogólnym aplauzie przypieczętowano ten zakład dopadły ją wątpliwości, czy miała prawo tak bawić się czyimś kosztem. Po chwili jednak je stłumiła. Postanowiła iść na całość, wiedziała, że jeśli wytrzeźwieje drugi raz się na to nie zdecyduje. Zadzwoniła i pod pretekstem rozmowy wybawiła Sławka z domu. Chyba już spał ale zgodził się na spotkanie. Poszli do parku. Zgodnie z przygotowanym wcześniej scenariuszem z płaczem opowiadała mu o tym jak rzucił ją facet. Plotła bzdury o ciężkim dzieciństwie i smutnym losie. Mówiła też, że on jeden ją może zrozumieć. Kiedy rozmawiali i zobaczyła troskę na jego twarzy w pierwszej chwili chciało jej się śmiać. Pomyślała, o tym jaki on naiwny i jak łatwo daje się owijać jej wokół palca. Po chwili jednak ze zdziwieniem stwierdziła, że nie mówi już o wymyślonych tragediach dzieciństwa, które nigdy nie miały miejsca, ale o chłodnej emocjonalnie matce i ojcu, którego nigdy nie miała. Sławek świetnie słuchał a ona czuła, że ma ochotę mówić. Przez chwilę zapomniała o zakładzie i o tym, że gdzieś z oddali obserwują ją znajomi. Nagle Sławek wyciągną rękę i miękkim ruchem pogładził ją po policzku. Czuła, że jeszcze chwila i może ją pocałować. Nagle jednak ciszę przerwał wybuch śmiechu. Z za drzewa wyłonił się jego brat wraz z resztą pijanych obserwatorów. „Niech ci będzie, wygrałaś” – rzucił. Baśka, chciała coś powiedzieć ale nie bardzo wiedziała co. Poczuła, że jej policzki stają się czerwone. Sławek poderwał się z ławki i nawet na nią nie patrząc uciekł. Niby nic się nie stało a poczuła jakby zrobiła coś strasznego. Najgorsze było to, że nie mogła się zdradzić, że to aż tak bardzo ją poruszyło. Przecież o to chodziło w tym zakładzie. Żeby zakpić z biednego brata kolegi. Czemu wiec nie czuła triumfu, ze jej się udało. Ze to on pierwszy ją dotknął. Tamtej wódki nawet nie piła. Wymówiła się czymś i poszła do domu. Niedługo później Sławek wyjechał do seminarium. Jak to miał w zwyczaju szybko wybaczył bratu. Zresztą nigdy nie byli ze sobą blisko więc nie musieli rozmawiać. Od brata miał zdawkowe wieści o Baśce, sam zresztą nigdy o nią nie spytał. Początkowo często wracał myślami do tamtego wieczoru, z czasem zupełnie o nim zapomniał.

Baśka tez sprawiała wrażenie, że dość szybko zapomniała. Poboczny obserwator powiedziałby być może że jej i tak częste imprezy stały się jeszcze częstsze a ilość wypijanego alkoholu jakby większa ale przecież przyczyny tego mogły być różne. Na szczęście dla siebie na jednej z dyskotek poznała kogoś kto pozwolił jej się szybko ustatkować, tak że niecały rok później z mogła pochwalić się nie tylko obrączką na palcu ale i pokaźnym brzuszkiem. Potem wszystko potoczyło się jak u wielu innych par. Drugie a wreszcie i trzecie dziecko. Ona zapracowana, gderająca i wiecznie niewyspana, nie mająca czasu na przesadne dbanie o siebie, on coraz później wracający z pracy. Podejrzewała go o romans ale nie miała odwagi o to zapytać. Byli ze sobą tylko z przyzwyczajenia, sypiali ze sobą – bo tak się robi kiedy jest się małżeństwem. O ile były pieniądze raz w roku wyjeżdżali na wakacje. W weekendy czasem spotykali się z podobnymi do siebie parami. Czasem kiedy w bezsenne noce Baśka czekała na męża zastanawiała się co poszło nie tak i czy jej życie już zawsze będzie tak wyglądać. Miała poczucie, że popełniła jakiś błąd, że coś w życiu przegapiła. I znów przypadek, dziwny zbieg okoliczności spowodował kolejny zwrot w tej historii. Los przybrał postać złamanej przyjaciółki Baśki, która przeniosła się w między czasie wraz z mężem do małej miejscowości pod Krakowem. Potem mąż ją zostawił a jako, że dzieci nie mieli przyjaciółka Baśki została sama w pustym mieszkaniu. Unieruchomiona i samotna przyjaciółka szukała kogoś na kogo mogłaby liczyć, w końcu zadzwoniła do Baśki a ta pozostawiwszy dzieci pod opieką ich ojca wyruszyła pod Kraków. Ten wyjazd był jej nawet na rękę dawno się z przyjaciółką nie widziała poza tym miło było czuć się komuś potrzebną. Czuła jedynie lekką ulgę, że wyrywa się z domu ale i ta ulga przytłumiona była wyrzutami sumienia, że cieszy ją wyjazd z dala od rodziny. U przyjaciółki spędziła prawie miesiąc. Codziennie starała się dzwonić do dzieci. Przy okazji zamieniała też kilka zdań z mężem. Jednak ich rozmowy przez telefon były jeszcze bardziej jałowe niż te które prowadzili w domu. Mąż informował ją o tym jak idzie w szkole dzieciom i ile wynosił rachunek za prąd czy coś innego. Czasem pytał jak przyrządzić…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych