Nieskończoność w Ogrodzie Uczuć
Wciąż jeszcze drżę... Niezwykle osobiste, chociaż niezwiązane z prawdą.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Zagubiłem się.
Kolejna noc w ogrodzie marzeń. Wędruję wzdłuż zieleni zdobionej delikatnymi barwami świata a kwiaty leniwie wracają do życia, rozwijając swoje niepokojące piękno. Nieskończone kolory Ziemi mieszają myśli w głowie, zmuszając do oddania się w pełni niezwykłemu szałowi toni natury. Kładę się na dywanie czerwonej trawy patrząc na kraj moich imaginacji. Wciąż niepewny swego istnienia wstaję, aby kolejny raz zabłądzić. Przede mną labirynt niedończonych spraw, zastygłych na zawsze w moim umyśle. Noc daje znaki życia smugami monotonnie zielonych gwiazd... Pierwszy raz jednak wierzę, wierzę w powrót, bo znalazłem sens. Znalazłem uczucie tak bliskie, że podążające wraz ze mną. Miłość. Przekraczam Bramę Rzucanych Na Wiatr Słów, aby Go spotkać. Przewodnik błędów i grzechów, mój jedyny realny towarzysz. Którą to już noc się spotykamy? Jak zawsze otoczeni bezpieczną smugą milczenia wkraczamy do Labiryntu, tylko po to, abym kolejny raz zabłądził... Nie.
I
Witaj, Matko. Za każdym razem, gdy Cię widzę przypomina mi się moje dziecństwo. Nie, nie zabawki, nie wesołe, naiwne rozmowy i pytania. Zdanie, zdanie zmieniające moje życie. Wypowiedziałaś je wyraźnie, a potem znikłaś, przytłoczona jego powagą. Na zawsze. Pozostawiony bez istnienia i rodowodu, bez pomysłu, bez świadomości, rozgoryczony, byłem sam, byłem niczym. Pozostawiony. Kolejny raz obserwujemy, jak mój towarzysz z ironicznym uśmiechem przygląda się nagłemu przypływowi nienawiści, pewien swojej wygranej. Nie tym razem. Obojętny odwracam się, przechodząc przez widmo własnych wspomnień bez cienia wątpliwości. Nikt z nas nie ma prawa sądzić świata.
Ruszam dalej, pierwszy raz od dawna zafascynowany tańcem fioletowych liści drzew.
II
Przyjaźń. Witaj, przyjacielu. Miło oglądać Cię w dobrym stanie. Znów widzę twój piękny czarny płaszcz zdobiony nićmi myśli cięższych od
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil przemek-kuc
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…