Wróć do katalogu

Nieuchwytny

kryminał o psychopacie

araksolopublikowano 6 listopada 20146 min czytania 3,8 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Cholera - zaklął porucznik Markowski, gasząc papierosa. Znowu on. Przeklęty psychol. Cała komenda ugania się za nim od kilku miesięcy, a on sobie z wszystkich drwi. Morduje dalej, nie przejmując się ani trochę działaniami policji. Jest nieuchwytny. Nieuchwytny. Tak właśnie nazywali go między sobą, co szybko podchwyciła prasa. Działa zawsze wieczorem lub w nocy, a narażone są kobiety w ciąży. Skąd u licha wie, że ofiary są w ciąży, skoro tego nie widać? Czuje to skubaniec czy co? Ciekawe czy i tym razem coś podrzuci tylko po to by dać im zajęcie, a w efekcie wyprowadzić w pole. Lubił się z nimi bawić w kotka i myszkę, lubił zwodzić i szokować.

- Pieprzony popapraniec - mruknął wysiadając z samochodu. Nie mógł sobie wybrać lepszej pory. Od rana leje. Zmyje wszystkie ślady.

Park wyglądał ponuro. Deszcz i snująca się między drzewami mgła sprawiały niesamowite wrażenie. Wyglądały jak z sennego koszmaru. Ekipa techników była już na miejscu, ale zabezpieczać nie było co. Technicy kręcili się po okolicznych krzakach klnąc i złorzecząc. Mimo późnej pory i deszczu, grupka gapiów powiększała się w tempie iście ekspresowym.

Dziewczyna leżała w kałuży, długie jasne włosy okalały drobną, ładną twarz. Szeroko otwarte zielone oczy lśniły w świetle księżyca. Nie było widać śladów przemocy poza czerwoną plamą w dole brzucha. Krew spływała po obnażonych szczupłych udach, barwiąc wodę.

- A to drań - rzucił któryś z techników. Tym razem to prawie dziecko. Mam córkę w jej wieku. - Ciekawe czego szukała wieczorem w takim miejscu. Nie wygląda na prostytutkę, ani narkomankę - dorzucił drugi. Zresztą kto ją tam wie? W tym wieku przeciętne dziewczyny raczej w ciążę nie zachodzą. - Zbieramy się. Nic tu po nas - dodał.

Porucznik odjechał tuż po tym jak zabrali ciało. Nie rozmawiał z nikim, bo i po co. Przecież i tak na razie nic nie wiadomo. Na przemyślenia, przesłuchania i wnioski przyjdzie czas. Sekcja jutro. Co nieco się wyjaśni. Zawsze tak pracował - trochę na uboczu, stopniowo rozwiązując zagadkę i dodając element do elementu jakby układał puzzle. Mieli go za ponuraka, odludka i dziwaka. Trudno. Ważne, że działał skutecznie. Tym razem też mu się uda.

W samochodzie znowu zapalił z lubością zaciągając się głęboko. To już piąta paczka odkąd zaczął palić z powrotem. „Wykończy mnie ta sprawa jak nic. Wanda się wścieknie jak się dowie, ze znowu palę" pomyślał. Znali się z Wandą od kilku lat. Od dwóch lat byli parą. To ona ściągnęła go do N z Warszawy tuż po tym jak jego lekarz stwierdził, że jeśli chce jeszcze pożyć musi unikać stresów. Miało to być spokojne, idylliczne miejsce. Miała być spokojna praca, a tu teraz

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych