Wróć do katalogu

Normalne życie

Opowiadanie o zwykłym życiu jednej z tysięcy rodzin

schulcus, opublikowano , 8 min czytania, 2,8 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Normalne życie

Wszystko zaczęło się bardzo prosto w 1944r. Niby nic się nie stało rzecz zwykła coś takiego dzieje się, co godzinę, a nawet, co minutę. W tym to właśnie roku urodziło się dwoje ludzi, całkiem od siebie różnych, chłopiec i dziewczynka. Chłopiec pochodził z dziwnego w tamtych czasach małżeństwa matki Polki i ojca Niemca. Ojca on nie znał, a matka wyszła powtórnie za mąż, co wcale nie było dla chłopca dobre. Otto, bo tak miał na imię chłopiec nie miał łatwego życia, w domu oprócz niego było jeszcze troje dzieci z drugiego małżeństwa. Nigdy nie było tu cicho i spokojnie, wiecznie były jakieś imprezy i hulanki. Można rzec, że chłopiec pijał alkohol już z mlekiem matki. Wyrósł jednak na zdolnego i przystojnego młodzieńca, choć wcale nie łatwego we współżyciu. Co do dziewczynki Lili, to pochodziła ona ze zwykłej rodziny, a życie toczyło jej się zwykłym torem. Uczyła się, pracowała i bawiła. Była śliczną dziewczynką, a z czasem wyrosła na piękną, delikatną i spokojną kobietę. W końcu poznała wydawałoby się wymarzonego mężczyznę, którego pokochała całym sercem, choć rodzice jej byli przeciwni takiemu kandydatowi ona dopięła swego i poślubiła go. I właściwie od tego ślubu zaczęło się ich prawdzie życie. Otto był pracowitym człowiekiem, chwytał się każdej pracy oby tylko móc utrzymać rodzinę, nie chciał, aby jego ukochana Lili pracowała. Był mleczarzem, fryzjerem, a nade wszystko mężem a w końcu i ojcem. Po roku ich małżeństwa urodził się chłopiec, dostał on imię swojego ojca. Miał blond włosy i niebieskie oczy taty. Był małym łobuzem i wielką indywidualnością. I wydawałoby się, że wszystko jest dobrze jednak już teraz Otto senior pokazywał, co potrafił. Lili nie miała łatwego życia, choć kochała męża, nie raz imprezował z kolegami i przychodził do domu pijany, ona jednak ciągle go kochała i miała nadzieję, że się to zmieni. Zgodnie ze swoja naturą znosiła to po cichu i tylko czasem zapłakała w poduszkę. Chłopiec rósł i był radością jej życia, nieraz brała go na kolana i śpiewała mu do snu. W końcu na świat przyszła dziewczynka, pyzata i wyjątkowo brzydka Basia, miała ona krzywe nóżki i pyzatą buzię, tata jej nie lubił, mało poświęcał jej czasu. Lili jednak kochała to dziecko, i choć jej małżeństwo nie było usłane różami starała się jak mogła aby wychować dzieci na porządnych ludzi. Po następnych dwóch latach urodził się drugi syn, Jan. Było coraz trudniej, ale kiedy przychodziły święta nie było nigdzie tak rodzinnie jak tu. Lili zaczęła pracować chałupniczo, często gdy położyła już dzieci spać siadała przy nocnej lampce i szyła lalki aby dorobić do wypłaty Ottona. Nie był on zachwycony takim obrotem sprawy, nie podobało mu się, że jego kobieta pracuje. Był on człowiekiem twierdzącym, że kobieta powinna być w domu i wychowywać dzieci. Nieraz brał lalki które uszyła i rozrywał je na strzępy. Chciał mieć dużo dzieci aby Lili siedziała w domu. O następnej ciąży nie powiedziała mu, choć bardzo bolało ją serce postanowiła usunąć, wiedziała, że nie poradzi sobie z kolejnym dzieckiem, nie miała sił ani pieniędzy, a jej małżeństwo z wydawałoby się wymarzonym człowiekiem rozpadało się. W końcu powiedziała dość, dała Ottonowi wybór, albo się zmieni albo się rozejdą, podała go do sądu o alimenty, teraz bowiem wszystkie pieniądze jakie zarobił przepijał, wszystkie prezenty jakie dostali na ślub wysprzedał aby mieć za co pić. Po tym ultimatum jednak, zaczęło się powoli układać. Lili wyrzuciła rodzinę męża z domu, nie było tu dla nich miejsca, przy nich i ona zaczęła popijać, jednak wiedziała, że ma dzieci i musi je wychować. A to, że ona pije nie zmniejsza wcale ilości wypitego alkoholu przez jej męża, co w…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych