Wróć do katalogu

Nowa-nieszczęśliwa?cz.18

...

NaTka, opublikowano , 11 min czytania, 1,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Policjanci zaprowadzili Grację do celi. -Muszę tu siedzieć?! Przecież nic nie zrobiłam!- krzyczała Gracja. -A co innego masz do roboty? Przecież twojej mamy i tak nie ma-stwierdził policjant. -No tak, ale przecież mam klucze. Obiecuję, że już nie wdam się w żadną bójkę!- powiedziała Gracja. Policjant spojrzał na nią z politowaniem. Otworzył kraty. -Ale żeby to było ostatni raz!- powiedział na odchodne. -Dziękuje!- krzyknęła Gracja i wybiegła z komisariatu. Tylko był jeden problem. Jak mam się dostać do domu?!- myślała dziewczyna. Wróciła z powrotem do środka i podeszła do tego samego policjanta, który ją wypuścił. -Przepraszam czy mógłby mnie pan zawieźć na ulicę Poczwarną? Jestem tutaj nowa. Mieszkam tu dopiero kilka tygodni i teraz nie mam pojęcia gdzie jestem-powiedziała Gracja. Policjant wstał. Poszli do radiowozu. Facet zawiózł Grację na jej ulicę. Ta mu podziękowała i poszła do domu. Cieszyła się, że nie spotkała rodziców Wiewiórki. Jeszcze by mieli do niej pretensje, że się rzuciła na ich córkę. Ale przecież to nie ona! Gracja weszła do mieszkania. Zadzwonił telefon. Szybko pobiegła do niego i odebrała. -Cześć- powiedziała mama. -O Cześć!- odpowiedziała Gracja. -Gdzie byłaś? Próbowałam się dodzwonić przez całe przedpołudnie-powiedziała mama. Gracja coś skłamała. Nie rozmawiały długo, bo mama musiała kończyć. -Kocham cię-powiedziała matka i odłożyła słuchawkę. Gracja poszła do pokoju i napisała smsa Marlenie. Dziewczyny cały czas smsowały. Gracja poszła i zaczęła oglądać jakiś film. Nie miała zamiaru dzisiaj wychodzić z domu. Do późnego wieczoru siedziała przed telewizorem. Później poszła pod prysznic i po północy położyła się spać. Byłą bardzo zmęczona. W końcu wczoraj przespała tylko kilka godzin. Zasnęła szybko. Śnił jej się jakiś koszmar. Nagle Gracja obudziła się cała zalana potem. Usiadła raptownie i rozejrzała się po pokoju. Nikogo w nim nie było. Dziewczyna wstała i udała się do kuchni po szklankę wody. Wracając do pokoju usłyszała jakieś trzaski. Przestraszyła się. Zapaliła światło w przedpokoju i weszła cicho do gabinetu ojca. Zauważyła czarną postać myszkującą w rzeczach jej ojca. Zaczęła krzyczeć. Mężczyzna zbliżył się do niej i zasłonił jej usta rękom... -Ciii-powiedziała ciemna postać. Gracja nie mogła krzyczeć. Facet zapalił światło i puścił dziewczynę. -Co ty tu robisz?!- krzyknęła dziewczyna. Przed nią stał jej ojciec. -Jak dobrze wiem to jest jeszcze mój dom-stwierdził. -Fajnie masz!- krzyknęła i wyszła. Poszła do pokoju. Mało ją obchodziło, że ojciec ma prawo tu przebywać. Dla niej on nie ma prawa wchodzić do tego mieszkania. Po tym co jej zrobił? Po tym co zrobił jej mamie?! O nie! Gracja na to nie mogła pozwolić! -Wyjdź stąd!- krzyknęła ponownie wchodząc do gabinetu. -Jak ty do ojca mówisz!?- wrzasnął tata. -Tak jak powinnam! Sam sobie na to zasłużyłeś! Wynoś się!- Gracja nie przestała krzyczeć. W oczach miała łzy. -Uważaj jak mówisz bo... -Bo co?!- wrzasnęła Gracja. Ojciec zamachnął się i uderzył ją w twarz. Ta osunęła się na ziemię. Cios był jeszcze bardziej bolesny niż ten od Wiewióry. Łzy zaczęły jej mimowolnie spływać po policzkach. Ojciec spojrzał na nią. -Gracja, przepraszam...-wyjąkał, ale ta już nie słuchała. Pobiegła do swojego pokoju zamykając się. Czekała aż ojciec wyjdzie. Nie musiała długo czekać, ale nie chciała wychodzić z pokoju. Siedziała skulona z piekącym policzkiem, cała zalana łzami. Wiedziała, że dobrze powiedziała. Dopiero teraz zauważyła, że w tym mieście ma więcej wrogów niż kiedykolwiek miała, a mieszka tu zaledwie kilka tygodni. Płakała coraz bardziej. Na dworze było ciemno. W całym mieszkaniu panowała ciemność. Dziewczyna zsunęła się powoli na podłogę i skuliła się. Płacząc zasnęła... Rano zbudził ją dzwonek do drzwi. Wstała cała obolała z podłogi i podeszła do drzwi. W nich stał Piotrek. -Cześć wiesz...-zaczął ale kiedy zobaczył Grację zaniemówił. -Może wejdziesz?- zapytała. Piotrek wszedł do środka. -Co ci się stało? Jejku strasznie wyglądasz!- stwierdził. -Dzięki-powiedziała Gracja uśmiechając się boleśnie. -Co ci się stało? Kto cię tak urządził?!- wypytywał chłopak. -To nic takiego. Nawet nie boli-skłamała Gracja. -Masz mi natychmiast powiedzieć kto to ci zrobił! A ja sobie z nim pogadam!- krzyknął Piotrek. Gracja podeszła do niego i przytuliła się. -To nikt naprawdę nikt-powiedziała i dała mu całusa w usta. Piotrek jednak nie dawał za wygraną. -Wychodzę!- powiedział stanowczo otwierając drzwi. -Poczekaj! To Wiewióra-powiedziała cicho Gracja. Chłopak zamknął drzwi. -Co?!- zdziwił się. -Tak to ona. Teraz już zostaniesz?- zapytała dziewczyna. Piotrek kiwnął głową. Gracja szybko się wyszykowała i po kilku minutach przyszła do Piotrka który siedział w jej pokoju. Usiadła koło niego na łóżku. Piotrek spojrzał na nią i lekko pogłaskał jej policzek. Z jej oczu spłynęły łzy. -Nie płacz kochanie-powiedział i przytulił ją do siebie. Gracja szybko się wyrwała i odwróciła twarz. Nie chciała, żeby ktokolwiek widział co zrobił jej ojciec. Albo co gorsza żeby jeszcze myślał że to ta różowa lofra. Siedzieli milcząc bardzo długo. Piotrek nie wiedział co mówić, a Gracja nie chciała. Kiedy dochodziła druga Piotrek powiedział... -Przyszedłem tutaj żeby cię zaprosić do nas na obiad. Moja mama chce cię poznać. -Co takiego?

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych