Wróć do katalogu

Nowe życie

Kolejna część mojego opowiadania. Mam nadzieję, że spodobała wam się ta historia. Będzie mi miło jak zostawicie komentarz i pozytywną ocenę. :) Życzę miłego czytania. :)

Gladys, opublikowano , 11 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

3. Kim on jest?

Z każdym dniem było coraz lepiej choć bywały dni , w których nie miałam za dobrego humoru. Ten dzień zapowiadał się pogodnie. Na muzyce każdy miał zaprezentować swoją ulubioną piosenkę. Kochałam muzykę dlatego sprawiło mi to wielką radość. Nie wiedziałam w tedy, że spotka mnie cos fajniejszego niż muzyka… Na przerwach gadałam z koleżankami z klasy, które poznałam o różnych bzdurach. W końcu nadeszła godzina wolna. Było dość ciepło więc wyszliśmy na dwór. Nie chcąc się jakoś za specjalnie wyróżniać siadłyśmy sobie w cieniu wielkiego dębu. - Elena patrz na tego chłopaka.- powiedziała Anita. Anita Stolarczyk była naprawdę fajna. Ją jako pierwszą poznałam w klasie. Siedziałyśmy razem w ławce. Miała krągłe kształty, ale nie była gruba. Miała krótkie jasnobrązowe włosy. Anita wskazała ukradkiem Olka. Grał w piłkę z innymi chłopcami. Był taki cudowny! - No widzę. I co?- spytałam udając, że nie jestem nim zainteresowana. - Anita, a kto to w ogóle jest?- zapytała zaciekawiona Asia. Joanna Kowalska ją także od razu polubiłam. Była niższa ode mnie i bardzo chudziutka. Miała rude sięgające ramion włosy. Zawsze była wesoła. Słuchałyśmy tej samej muzyki dlatego umiałyśmy się dogadać! Rock rządzi! - Jak to kto?! Aśka! To Olek Fabik. Jest w drugiej klasie technikum gastronomicznego i jest bardzo przystojny.- powiedziała Anita rozmarzonym tonem. - Oj masz rację! Jest mega przystojny!- nagle odwrócił się w nasza stronę i gdy zauważył , że na niego patrzymy spojrzał na mnie uśmiechnął się i pomachał mi. Zaparło mi dech w piersiach. Z trudem zmusiłam się do odwzajemnienia gestu. Cały czas wypierałam myśl, że mi się on podoba, ale to było nie możliwe. On był nie legalnie przystojny! Dziewczyny od razu otworzyły oczy szeroko ze zdumienia. - Znasz go Elena!- zapiszczała szczęśliwa Asia. - Tak, poznaliśmy się na rozpoczęciu roku szkolnego.- próbowałam powiedzieć to jak by to było nic. - Zajebiście laska! Może nas z nim zapoznasz?!- ucieszyła się Anita. - Jak chcecie, ale on ma dziewczynę.- chciałabym żeby zabrzmiało to jak by nic mnie to nie obchodziło, ale ta prawda bolała. - Serio?! Eh…. Dziwne by było jak by nie miał. Takie ciacho!- zasmuciła się Asia. - Mam nadzieję, że mówicie o mnie.- podszedł do nas Filip, który przed chwilą grał w piłkę nożną z Olkiem. Szczęściarz! Filip Bobek chodzi z nami do klasy. Siedzi w ławce z Asią. Znają się podobno od gimnazjum. Od razu widać, że ona mu się podoba. ;-) Filip też jest całkiem spoko. Troszkę wyższy ode mnie. Krótkie, kasztanowe włosy i niebieskie oczy. Żartowniś jest z niego dlatego też go polubiłam. - No pewnie Filip. Przecież my tylko o tobie zawsze rozmawiamy.- zaśmiałam się. - No ja mam nadzieję!- puścił do nas oczko. Przez resztę lekcji żartowałam z moimi nowymi znajomymi, ale ukradkiem przyglądałam się też nieziemsko przystojnemu Olkowi. Gdy mój wzrok rozkoszował się tym widokiem usłyszałam nagle dzwonek na przerwę i musiałam się ocknąć z tego pięknego snu. Nie mogąc oderwać od niego wzroku w końcu weszłam do szkoły. Nie mogłam się potem przez niego w ogóle skupić na lekcji biologii więc , gdy pani zapytała mnie o coś dotyczącego szkieletu ludzkiego niestety nie odpowiedziałam na pytanie i dostałam minusa za nie uważanie na lekcji. Przez resztę dnia też miałam głowę w chmurach. Nie mogłam się powstrzymać więc w drodze do domu opowiedziałam całe zdarzenie moim przyjaciółką, gdyż przez cały dzień się nie widziałyśmy. - No i cała to historia.- streściłam im krótko co się wydarzyło na mojej wolnej godzinie. - Ale jaja! Zajebiście Elena! Polubił Cię chyba serio! -powiedziała Sylwia. - Też mi się tak wydaje. Szczęściara. Największe ciacho w szkole macha do ciebie!- odezwała się Ania. - Eh… laski… chyba się zakochałam!- zaśmiałam się. - Serio?! Ale czad! A mówiłaś , że przed osiemnastką się nie zakochasz.- zaśmiała się Sylwia. - Tak pamiętam to. – przypomniałam sobie swoją głupotę.- Szkoda tylko, że ma dziewczynę. - No rzeczywiście to może być problem.- powiedziała Ania. -Ej! Za raz, za raz! Mówiłaś tylko o jakimś Olku. A jak on się nazywa?- zapytała nagle Sylwia? No tak zapomniałam o podstawowej rzeczy. - Noooo…. Olek Fabik. A czemu pytasz?- zdziwiłam się. - Olek Fabik z drugiej „h”? O nie! Elena!- zaprotestowała Sylwia. - No tak… a to dobrze czy źle?- spytałam trochę skrępowana. - Źle?! To jest totalna masakra! – oburzyła się Sylwia.- Proszę cie wszystko tylko nie on! - Dlaczego przecież jest bardzo przystojny.- wtrąciła się w końcu Ania. - No i co z tego! Ale Elena sama mówiła, że ma dziewczynę. A wiecie kim jest?- zapytała Sylwia. - No tak. Na imię ma Iwona, ale nie wiem jak się nazywa.- powiedziałam. - Nazywa się Iwona Styczeń. Córeczka naszego dyrektora! Strasznie mściwa. A Olek nie jest lepszy. Mój Dominik skończył liceum w tamtym roku. I opowiadał mi kiedyś o nim.-powiedziała Sylwia. Dominik Strąg wysoki, umięśniony. Wygląda trochę jak typowy dres. Jest miły i inteligentny. Ma 19 lat i jest chłopakiem Sylwii. Są ze sobą już rok. Gdybym go jednak nie znała pewnie na ulicy omijała bym go szerokim łukiem. Jednak poznałam go już trochę i naprawdę jest spoko. Bardzo kocha Sylwię a to najważniejsze. Mnie i Anię zawsze traktował jak głupiutkie, nie znające jeszcze życia młodsze siostry. - Tak? A co takiego ci opowiadał?- zapytałam zaciekawiona. - Że z niego taki laluś trochę,

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych