Wróć do katalogu

O kocie który uknuł intrygę

Sobota, odkurzacz i kot - on opowiada a wy słuchacie

kasia88, opublikowano , 5 min czytania, 3,9 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Serwus! Podobno tak witają się grzeczne kotki, a ja niewątpliwie takim jestem. Dla nieinteligentnych wytłumaczę kim jest kot: ja jestem kotem. Ja, czyli mały futrzaczek który lubi wiele rzeczy, a nienawidzi odkurzacza. Tak tak! Odkurzacz to taki czerwony wstręciuch z rurą, który robi „bwmmmmmmmmm”. Jesteście ludźmi więc pewnie wiecie, jak wygląda odkurzacz i nie będę wam tego tłumaczył. Tego dnia była sobota, więc dziwolągi (czyli wy – ludzie) wyciągały buczące paskudy. Być może dziwi was, czemu ja mały futrzaczek nazywam was w ten sposób. To proste: po prostu jesteście dziwni. Wychodzicie z domu nie wiadomo gdzie i po co, a na dodatek prawie nigdy niczego nie upolujecie. A ponadto gdy próbuje się was spytać, czemu tak robicie, to wy krzyczycie: „Przestań w końcu miauczeć! Chcesz jeść? To chodź zaraz ci dam. No chodź Ryjek”. Zawsze myślicie, że chcę jeść, a to nieprawda. My koty mamy różne pragnienia: a to chcemy pogadać, a to być głaskanymi albo sam nie wiem co. Ale miałem wam opowiadać o sobocie a nie o waszych dziwactwach. No a więc: jest to jeden z nielicznych dni, gdy zostajecie w domu i macie więcej czasu dla mnie. Głaszczecie mnie za uszkiem, pod szyjką i po brzuszku a ja sobie pomrukuję. Najpierw sprawiacie mi taką przyjemność, a potem co?! Chwytacie za odkurzacz i buczycie, a czasem nawet przez zwyczajną złośliwość przybliżacie do mnie rurę, więc uciekam, a wy w śmiech! Czy wiecie co ja wtedy czuję? Powiem wam: wielka wielką złość! Chcę się na was odegrać więc drapię meble. A wy we mnie ścierą, więc znów uciekam - tym razem do wnętrza kanapy. Tam siedzę otulony ciemnością, spokojem i pościelą. Tej pamiętnej soboty, po cotygodniowym schemacie wydarzeń siedząc w kanapie zasnąłem. Nie zdarza mi się to często gdyż te okropne buczenie mnie rozprasza i nie mogę zasnąć. Ale wtedy zasnąłem i śniły mi się wspaniałe rzeczy, wiecie: trawa, drzewa, myszy i te sprawy. W tym śnie byłem panem okolicy i dobrze mi z tym było. Gdy się obudziłem i usłyszałem wstrętne „bwmmmm” to tak się zezłościłem, że wbiłem swoje ostre pazurki w poduszkę i chyba zrobiły się w niej dwie dziurki. Zaraz po tym jak to stwierdziłem, usłyszałem, a raczej przestałem słyszeć buczenie. Taki byłem radosny z tego powodu, ze znowu zasnąłem... Obudziło mnie dopiero światło, a moja opiekunka powiedziała: „Stefan zobacz! Ryju przespał całą sobotę”, a ja na to…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych