O miłości?
Taka krótka forma z kategorii..."życie".
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
-Żaba. Ty nic nie mówiłeś jeszcze. Powiedz coś. -Zostaw go. Cierpi chłop. -Czemu? -Wielka miłość... -Złamała mu serce? -Nie pojechała do rodziny na dwa tygodnie. -I co? Z tego powodu chce się pochlastać? No bo tak wygląda normalnie... Żaba nie reagował. Gapił się przed siebie i jak każdy z nas sączył piwo. -Zostaw. Napił się. Może nie chce gadać. -Jakie napił? On się nigdy nie napije porządnie? -Jak to? -No ma jakąś rzadką chorobę. Jakiś taki zespół upośledzonego wchłaniania. Może chlać jak
koń, a i tak nic mu nie pójdzie do głowy. Nie wchłania alkoholu. -O kurwa... – rzekł z uznaniem, a może wręcz przerażeniem ktoś z kąta sali. Nasze opowieści
zyskały bowiem całkiem spore stadko słuchaczy. -Temu to dobrze. -Ja wiem? Przecież chodzi o to, żeby sponiewierało, a tak? -W sumie racja. -Żaba? Żabko. Powiedz coś. Ty taki mądry. Powiedz. -Może być o miłości. Piątek jest! Żaba łypnął na Przemka i powiedział faktycznie całkiem trzeźwo: -Ja was, homolców nie rozumiem. Kurczę, stary jak facetowi może uderzyć do głowy drugi
facet? Kobiety są piękne, mądre, delikatne, wrażliwe. Cholera, one mają taką iskrę Bożą, od
której naprawdę można zapłonąć. Facet tego nie ma. – Żaba się rozkręcał – w nich jest coś
tak urzekającego, że ani im nie odmówisz, ani się nie sprzeciwisz. Wpadniesz! Ale chłopaki!
Zakochać się, to jest... To jest niezwykła sprawa. – Mały podawał mu szluga, ale nie wziął.
- Ktoś wam powie, że to piękne? Cudowne? Niepowtarzalne? – Wszystko prawda i nieprawda
zarazem. Bo to jest taki stan, w którym wszystko rodzi się na nowo. Życie się zmienia,
zyskuje nowy napęd. Ludzie... Ale to jest... Miłość to nie uczucie. W każdym razie nie
tylko. To jest inny stan. Inna rzeczywistość. Inny kosmos. Ale co tam... Jak syty głodnego,
tak i wy mnie nie zrozumiecie. Zaczniecie zaraz rechotać z tego co mówię, a ja i teraz, i
zawsze się pod tym podpisuję. I mówię wam, a wspomnicie moje słowa – jak się zakochacie, to
trafi to do was, tak, to o czym mówię stanie przed waszymi oczami i powiecie: „Cholera, ten
głupek Żaba miał rację” . A jak się nie…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil pharynx
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…