odwieczny problem eryka
- Jakie to ma znaczenie. Bardzo ważne. Wiesz co oznacza las we śnie? – penisy, mnóstwo penisów a góry? – piersi, kobiece piersi. - Wynoś się
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Nie wiem czy znacie Eryka ale związane jest nim całkiem śmieszna historyjka. Jest on przemiłym gościem, zawsze można na nim polegać, bardzo zabawny, zawsze dusza towarzystwa. Przypominam sobie jeszcze, że świetnie gotuje. Pamiętam te sałatkę krabową raz na imprezie u niego. Po prostu cudna, palce lizać. No ale to nie jest teraz ważne. Eryk miał za to jeden bardzo poważny problem, który od niepamiętnych czasów stwarzał mu nie lada kłopoty. Eryk mówił mianowicie przez sen. Bardzo różne rzeczy, czasami były to jego intymne sekrety i tajemnice a czasami po prostu recytował konstytucje Etiopii. Może to się wydawać śmieszne ale wyobraźcie sobie jego żonę, która nagle słyszy przez sen regulacje dotyczące równości chłopów wobec posiadanych rowerów. To naprawdę może być przerażające. Zdarzało się, że sama się budziła spocona z okrzykiem: {i}Rowery dla każdego!!! Niezależnie od ilości posiadanych par wideł!!!.{/i} Tu muszę zaznaczyć, że Eryk nigdy nie widział ani nie czytał konstytucji Etiopii. Jak mówią jednak podstawy psychoanalizy, ten wymysł musiał mieć źródło czysto seksualne, można nawet wnioskować, że związane to było z jego pożyciem analnym wieku niemowlęcia.
Którejś nocy ta niewygodna osobliwość Eryka przyniosła mu naprawdę spore kłopoty a nawet poważnie zagroziła przyszłości jego małżeństwa. Jak mi wiadomo, działo się to tak: - Co? Coś ty powiedział? – gniewnym i całkiem donośnym głosem powiedziała żona Eryka – Obudź się!!! Jakie piersi? Eryk spał głębokim snem i minęło kilka tuzinów sekund zanim doszedł do siebie i był w stanie rozmawiać świadomie. - Boże! Śpię przecież, daj mi spać – jak przez sen odpowiedział Eryk - No się lepiej obudź! Słyszysz? Pytam się coś ciebie? - Proszę daj mi spać. Jest środek nocy. - Nie, pytam się coś ciebie, odpowiedz mi. - Dobrze, już dobrze. O co się pytasz? Jezu, środek nocy a ty nie dajesz mi spać. - Co to za piersi? Mówiłeś przez sen o piersiach. - No to już głęboka przesada. Konstancjo naprawdę. Specjalnie położyłem się dziś wcześniej spać bo jutro mam ważne spotkanie w sprawie przetargu a ty mnie budzisz i męczysz o jakieś głupoty. Możemy do tego wrócić jutro, najlepiej wieczorem. - Nie, nie możemy. Nasze małżeństwo nie jest dla ciebie ważne? - Konstancjo proszę. Histeryzujesz a ja nawet nie wiem o co ci znowu chodzi. - Ja histeryzuję tak? - No tak, delikatnie mówiąc - To ci powiem. Jeszcze nie zdążyłam zasnąć, bo też wyobraź sobie myślałam o pracy a tu słyszę od ciebie wywody na temat jakich piersi. - Piersi? Boże, ależ to naprawdę są bzdury. Pewnie nie mówiłem „piersi” tylko „pierwsi”, coś w stylu, że „musimy być jutro pierwsi”. Widzisz, nawet śnię o jutrzejszym spotkaniu, więc będę niezmiernie wdzięczny jeżeli pozwolisz mi się na nie wyspać. - Tak? I chcesz całować tych pierwszych? - Całować? Mówiłem całować? Pewnie się przesłyszałaś. Powiedziałem „żyłować”, „musieliśmy ostro żyłować, żeby być jutro pierwsi”. O tak, właśnie tak powiedziałem. - To jak się do tego ma Marzena? Może to ją musiałeś ostro żyłować. - Marzena? Ostro żyłować? - Nie udawaj głupiego. Słyszałam wyraźnie, mówiłeś o całowaniu piersi Marzeny. Czy masz nadal z nią takie kontakty? Chodzicie na te wasze wspólne obiadki? - Boże, chyba nie będziemy teraz rozmawiać o piersiach Marzeny. - To ty zacząłeś tą rozmowę - Ja? - No chyba nie ja. Ja właśnie zasypiałam a ty mi tu wyjeżdżasz z piersiami Marzeny. Nie rozumiem ostatnio mówiłeś, że mam najładniejsze piersi. - Masz najpiękniejsze piersi
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil jaroslawg
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…