Wróć do katalogu

Ofelia postanawia umrzeć

Krótkie opowiadanie filozoficzne o ludzkich wyborach.

mag980, opublikowano , 5 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Ofelia postanawia umrzeć

Są uczucia i emocje, które czasem przerastają człowieka. Kiedy przez całe życie spotyka cię wiele przykrości i złych chwil, z wiekiem coraz mniejszy drobiazg może przelać czarę goryczy. A wtedy nie ma już nadziei. Ofelia siedziała w swoim ulubionym fotelu. Patrzyła przez duże balkonowe okno na wymarzony ogród. Teraz obumierał – była jesień. A może nie umierał, tylko zasypiał na zimę. Ofelia wpatrywała się w dal pustym wzrokiem. Piękne niegdyś hortensje zamieniły się w brązowe kikuty, z brzóz opadły wszystkie liście. Tylko trawa jeszcze się nie poddawała – rosła dalej, choć już nie tak intensywnie jak wiosną czy latem. Jej zieleń przygasła, przyjmując barwę otaczającego świata: szarego, ponurego listopada. Słońce nie chciało już wychylać się zza chmur. Było szaro, zimno i wietrznie. Kobieta patrzyła pustym wzrokiem, a w jej wnętrzu toczyła się zażarta wojna. Id, ego i superego nie mogły dojść do porozumienia – każde ciągnęło ją w swoją stronę. – Jak on śmiał! – krzyczało ego. – Jak ty teraz masz żyć? – przekrzykiwało je id. – To wbrew twoim zasadom… – próbowało przebić się superego. Ofelia wpatrywała się w dal i postanowiła umrzeć. Ból był nieznośny – nie fizyczny. Cierpiała i nie wiedziała, jak sobie z tym wszystkim poradzić. A do tego te głosy… Oczami wyobraźni spojrzała w przyszłość. Leżała w wannie pełnej gorącej wody. Lekka para unosiła się nad powierzchnią. Jej ręce opierały się o brzegi wanny. Z przegubów powoli, leniwie sączyła się krew, skapując z przeciętych żył. Czy wtedy osiągnęłabym spokój? – zastanawiała się Ofelia. Nagle w jej wizji pojawił się on. Wszedł do domu, wołał ją, szukał po wszystkich pomieszczeniach. W końcu zauważył zapalone światło w łazience. Podszedł do drzwi. – Ofelio? Jesteś tam? Nacisnął energicznie klamkę. Drzwi ustąpiły – nie zamontował jeszcze zamka. Wszedł i zobaczył dziewczynę w wannie. Podbiegł, klęknął obok. – Ofelio… co ty najlepszego zrobiłaś… Wizja pękła. Ofelia odepchnęła ją od siebie. Nie chciała, żeby ją ratował. Co za głupota – pomyślała. To nie wołanie o

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych