Wróć do katalogu

Ona...

Opowiadanie jest o dziewczynie, która przeżyła wielkie upokorzenie...

dusielecc, opublikowano , 4 min czytania, 4,3 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Zawsze należałam do odważnych dziewczyn, powszechnie uważanych za "dziwki". Choć byłam dziewicą prześladowało mnie to słowo... Gdziekolwiek się pojawiłam, było ono do mnie przyklejane. Dlaczego? Bo ubierałam się w krótkie spódniczki, bluzki z dekoltem i malowałam. Dziewczyny mi zazdrościły, bo każdy chłopak się za mną oglądał. Ładna buzia, zgrabne nogi, duży biust, uśmiech wiecznie przyklejony do twarzy, idealna cera, żadnych zbędnych kilogramów i taki ubiór. Byłam jak lep na chłopaków. Nie miały mi, czego zazdrościć, bo koniec tej historii był dla mnie niezbyt ciekawy. Na początku trzeciej gimnazjum poszłam, jak co sobotę na mocno zakraplaną imprezę. Nie miałam ochoty nic pić, ale poszłam. Wiadomo. Ze względu na towarzystwo. Poznałam tam nowych chłopaków z liceum. Jeden mi się nawet spodobał, ja jemu też, zresztą jak każdemu chłopakowi. Nie mógł się od mnie odkleić. Próbował mi imponować opowieściami, czego to on nie robił, skakaniem z balkonu na drugim piętrze itp. Udawałam niedostępną, a on popisywał się jeszcze bardziej. Przysiadał się do mnie, komplementował mnie. Nagle poczułam, że muszę do łazienki. Nie zauważyłam go, ale poszedł za mną. Okazało się, że dostałam okresu, a że miałam na sobie jasną spódnicę, musiałam się przebrać. Drzwi, jak się później okazało, zostawiłam uchylone. Przebierałam też i bluzkę. Parę chwil paradowałam po łazience w samej bieliźnie, a on to kręcił na komórkę. Widział wszystko. Jak zdejmowałam majtki, żeby założyć podpaskę, jak chodziłam w samym staniku… Gdy wciągnęłam spódnicę, nadal go nie widziałam, on odszedł od drzwi. Pożegnałam się z nim i innymi i poszłam do domu, bo strasznie rozbolał mnie brzuch. Do kolejnego dnia nie wiedziałam o filmie… W niedziele dostałam na gadu gadu wiadomość „Niezłą masz dupę, a w szczególności jak ją wypinasz”. Nie wiedziałam, o co chodzi, może była to pomyłka. Zapytałam czy to na pewno do mnie, okazało się, że tak. Osoba ta powiedziała mi o filmie i wysłała link… Okazało się, że to byłam

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych