Wróć do katalogu

Opony samochodowe lepsze od Mona Lisy?

Humorystyczne spojrzenie na sztukę.

Qsy, opublikowano , 4 min czytania, 4,7 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Jaka jest współczesna sztuka każdy widzi. Fanaberyjne kształty groteskowo powyginane, fantazyjne elementy łączące się w „coś” nazywane przez twórców dziełem sztuki. Domorośli artyści doszukują się coraz to nowszych doznań, wrażeń płynących z radości tworzenia. W dzisiejszych czasach wszystko może „stanąć na podium”, być uznane za odkrycie naszych czasów jako coś niewyobrażalnie innowacyjnego i wyprzedającego własną epokę. Każ-dy z tych twórców pragnie, aby to właśnie jego praca została wyróżniona, dzięki czemu zyskałby sławę. Byłaby to jednakże sława chwilowa, gdyż za chwilę znawcy ogłosiliby, iż prawdziwym mistrzostwem jest już coś innego i co ciekawsze najpewniej o całkowicie innych standardach niż poprzednie dzieło. Dlatego nie należy przejmować się chwilowymi zachwy-tami jakiś podrzędnych krytyków sztuki, którzy w wielu przypadkowych rzeczach doszukują się ukrytego wnętrza, przesłania jakiejś prawdy o świecie.

Aby pokreślić dziwactwo obecnej sztuki należałoby się przyjrzeć wydarzeniom, które miały miejsce w miejscowości Smolary w północno-zachodniej Polsce. Od lat w tej małej miejscowości, w której czas tak jakby się zatrzymał, ludzie żyli w szczęściu i w spokoju. Nie była to zbytnio bogata miejscowość, ale mieszkający w niej mieszkańcy przyzwyczajeni do swojej codzienności nie pragnęli żadnego rozgłosu. W miasteczku było 5 domów, jedna stodoła, pole uprawne, stacja benzynowa firmy określana przez mieszkańców, jako „amerykańska” Nelro oraz komis samochodowy. W Smolarach mało, kto posiadał samochód, traktor Ursus to i owszem, ale samochód? Jednakże ciągnącą się wzdłuż Smolar szosa szybkiego ruchu stanowiła dla właściciela komisu samochodowego pana Antoniego Torby źródło dochodu. Gdy zatrzymujący się w przydrożnym lesie…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych