Wróć do katalogu

Opowieść o bajecznej księżniczce Rozalindzie

Trochę o życiu i trochę o piciu.

Agniesia, opublikowano , 3 min czytania, 3,5 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Była sobie kiedyś mała, śliczna dziewczynka, która mieszkała w małym zameczku. I wszystko tam było malutkie. Ze względu na uwarunkowania genetyczne, oczywiście, gdyż owa księżniczka miała niedużych rodzicieli. Tym samym miała małe garnki, talerzyki, kubeczki, sukienki itp... Jej ćwiartka tez była malutka (nad czym strasznie ubolewała, bo przecież od przybytku głowa nie boli ;)). Raz, kiedy ojciec przyniósł do domu cały gąsior wina, Rozalinda o mało nie posiadała się z radości! a to, że akurat, zupełnie przypadkiem, rodzice wychodzili na nockę do sąsiadów, sprzyjało małej. Obmyślając plan, jak tu zwołać ekipę na majówkę, krzątała się po swoim pokoiku. „Kogo by tu zaprosić....- rozmyślała -Hmm.... Ekipa ze spalonego dżipa już była w zeszłą sobotę, więc teraz może tylko.... Biedrona?:> Oh!!! Tak! Rozi! jesteś genialna! - wmawiała sobie”. W końcu nasza boska Rozi uznała, że zaprosi tylko Biedrone na tajemniczą romantyczną randez-vous tylko we dwoje razem z gąsiorkiem.... A może z browarkiem? No, zastanowi się jeszcze. Mmmmm.... Biedrona...Gdy tak sobie planowała spotkanie z chłopcem, do pokoju weszła jej sexy- mamy i oznajmiła, żeby nigdzie nie wychodziła, ponieważ ona z ojcem wychodzą do Maliniaków. Rozi zrobiła smutną minkę i powiedziała: - Ojejku... no skoro wy chodzicie to się pouczę. Albo coś. A kiedy wracacie? - No wiesz córciu... jeżeli się boisz zostac sama... - Nie nie mamusiu. Nie martw się o mnie. Popieprzyły jeszcze jakieś

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych