Opowieść o szalonej kelnerce
Codzienna egzystencja Kamy
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Pobudka Kamy następuje dopiero kilka godzin po południu.
Pierwszą czynnością, którą wykonuje, jest wtedy odświeżająca ciało kąpiel. Zrzuca z siebie kolorową, nocną koszulę i wiesza na lampie nocnej. Chodzenie nago po mieszkaniu sprawia, że czuje się bardzo kobieco.
W łazience zaczyna stroić dziwne miny przed lustrem, przeprowadzając autoanalizę. Z min, które robi, odczytuje różne aspekty własnej osobowości. Widzi siebie jako pięcioletnią, ciekawą świata dziewczynkę, jako czternastoletnią nimfomankę, a na końcu staje nieruchomo trzymając brzegi lustra i kontempluje swoją obecną osobę – kelnerkę ubóstwianą przez klientów nocnego klubu.
Potem oddala się nieco i delektuje się widokiem swego nagiego ciała. Przybiera różne pozy, wyobrażając sobie najczęściej, że kocha się z kimś na leśnej polance. Partner przeważnie jest niesprecyzowany. Zresztą on nie odgrywa najważniejszej roli. Ważna jest sama czynność.
W momencie, w którym z wanny niemal wylewa się woda, Kama zasiada na pralce i pluska w niej stopą. Sprawdza w ten sposób, czy temperatura wody jest już dostatecznie wysoka. Poza tym niezmiernie lubi to pluskanie, przywodzące jej na myśl lata przedszkola. Wtedy wszystko można było robić, a ludzie nie patrzyli na to jak na chorobę psychiczną.
Po zamoczeniu nóg Kama tanecznym krokiem biegnie do pokoju, by włączyć magnetofon. Muzyka porywa ją podczas kąpieli w swój świat, sprawiając, że każda wizyta w wannie jest dla niej spacerem przez Ulicę Miłości. Bo kąpielowy repertuar zawiera tylko romantyczne piosenki. Inna muzyka ma swoje prawa dopiero po powrocie z pracy.
Po całkowitym wysuszeniu kręconych włosów wraca do pokoju i otwiera szafę w poszukiwaniu ubrań. Na ogół zakłada na siebie spódnice. Czuje się w nich lepiej, poza tym kiedy przechodzi koło luster może podziwiać znajdujące się na nich wzory. Tylko czasami paraduje po podwórku w ciasnych dźinsach, w których tak pięknie uwydatnione są jej biodra. A jeden jedyny raz, po powrocie z wielogodzinnego spaceru po lesie, postanowiła ubrać się w swoje białe, krótkie…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Idsele
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…