Wróć do katalogu

Optymistyczne wizje Anety

Karykatura zachowań ludzkich.

decadence, opublikowano , 4 min czytania, 4,5 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

- Moi drodzy, zebraliśmy się tutaj po to, by uczcić zmartwychwstanie naszego Pana Jezusa Chrystusa. On to dla nas ludzi i dla naszego zbawienia zstąpił z nieba, by za sprawą Ducha Świętego przyjąć ciało z Maryi Dziewicy... I tak dalej.

- Mamo, mamo! Chcę cukierka! Mamo, mamo! Popatrz na tą śmieszną babę! Mamo, mamo! Ja chcę tego Jezuska z ołtarza! - Zamknij się! - syknęła Aneta. Irytuje się zawsze, kiedy mały swoim cienkim głosikiem wtóruje księdzu nawołującemu z ambony do wiary w niepodważalne dogmaty katolickie. Kiedy była mała, mówiono jej, że ma siedzieć, słuchać, nie wiercić się, bo pójdzie do piekła i zeżrą ją płonące diabły. Teraz przekazuje swą wiarę małemu, prowadząc go przed ołtarz, każąc klęczeć na zimnej kamiennej posadzce w kościele, kwitując te jego naiwne pytania swoim charakterystycznym syknięciem, bo uważa, że wiara musi trwać, przekazywana z ust do ust, z pokolenia na pokolenie. Aneta syczy zawsze, gdy coś jej nie pasuje. Syczała na urodzinach babki, kiedy mały za głośno śpiewał Sto lat, syczała, gdy jadła sernik z rodzynkami, których nie znosi, syczała, gdy musiała uczyć się matmy, syczała, gdy gruba baba wepchała się do kolejki po drożdżówki, a nawet kiedy gwałcił ją ten obleśny, spocony facet w parku. Aneta syczy bowiem codziennie, niektórzy myślą, że ma to we krwi, że jak biblijny wąż (a może żmija) sykiem namawia świat do grzechu. A ona chce tylko zbawiać ludzi i siebie, jak kazał jej kiedyś dobrodziej w konfesjonale, gdy po raz setny mówiła, że sprzedawała

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych