Orbs - kolejny szalony mit?
Wokół tzw."Orbs" od dawna na wielu portalach toczą się zacięte dyskusje pomiędzy zwolennikami teorii zakładającej że "Orbs" to dusze uchwycone na fotografii, a jej przeciwnikami.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Ostatnimi czasy zauważyliśmy że znów do łask powraca temat tzw. "Orbs". Na kilku znanych portalach poświęconych ezoterycznej tematyce, znaleźć można nowe artykuły, których sednem jest ta, wydawać by się mogło, zamknięta sprawa. Na wielu forach dyskusyjnych od wielu miesięcy a nawet lat trwają niekończące się batalie na argumenty, między zwolennikami teorii "Orbs" i jej przeciwnikami.
Na sam początek może wyjaśnijmy samo zjawisko z teoretycznego punktu widzenia (tzn. punktu widzenia zwolenników). Czyli po polsku - co to są "Orbs"? Samo słowo pochodzi z języka angielskiego i oznacza kulę lub sferę - coś kulistego i owalnego. Twórcy teorii użyli tego słowa dlatego, że Orbs widoczne na zdjęciach są właśnie takiego kształtu i sprawiają wrażenie kulistości.
Zwolennicy uważają że uchwycone na zdjęciach Orbs są duchami/duszami/istotami astralnymi czy bóg wie co jeszcze. Przeciwnicy (nie mam na myśli chorobliwych sceptyków którzy są przeciwnikami wszystkiego) - zazwyczaj ludzie znający się na fotografii, twierdzą że Orbs to nic innego jak drobinki kurzu i pyłu unoszącego się w powietrzu. W tym artykule stajemy po stronie tych drugich.
Ogólnie rzecz biorąc w TheLinked, jeśli zajmujemy się jakimś zjawiskiem, to staramy się to robić rzetelnie (choć wg sceptyków samo branie pod uwagę np. możliwości istnienia kontrolującej nas rasy pozaziemskiej jest przejawem choroby psychicznej). Kiedy zaczytujemy się w jakieś transkrypty channelingowe, zawsze staramy się sprawdzać ich zbieżność z innymi informacjami, badaniami itd... Za każdym razem zachowując trzeźwy umysł i jedynie dopuszczając coś w pewnym procencie za prawdopodobne, a w pewnym za niemożliwe.
W skrócie: dopóki coś nie jest udowodnione wielką ilością dowodów - nie jest prawdą, dopóki coś nie jest obalone wielką ilością dowodów - nie jest wymysłem i fałszem. W ten sposób staramy się podchodzić do każdego zdarzenia, zjawiska, informacji czy przepowiedni. Kiedy zagłębiamy się w tematykę hipnozy, nie czytamy jedynie książek i opinii innych ludzi. Sami uczymy się hipnozy i sprawdzamy jej efektywność.
Podobnie sprawa ma się z Orbs. I choć powinna już dawno być zamknięta, wciąż odradza się jak feniks z popiołów aby mącić umysły ludzi nie bardzo zdających sobie sprawę z pewnych zasad optyki (bo Ci błogosławieni, którzy choć odrobinę na optyce się znają, doskonale wiedzą czym jest Orbs). I bynajmniej nie wytykam komuś braku wiedzy w tym zakresie. Sam nie mam pojęcia o robieniu trwałej czy analizowaniu składu krwi więc łatwo byłoby mi wcisnąć jakiś kit w tym temacie. Mam nadzieję że rozumiecie co chce przez to powiedzieć. Czasami nasze hobby czy zawód sprawia że w jakimś temacie mamy doskonale obadany grunt.
Tak się składa że Ci których hobby lub zawodem jest fotografia, nigdy nie zaakceptują prawidłowości teorii że Orbs to odbicia czy też prawdziwe fotografie duszy lub duchów. Kolejnym zbiegiem okoliczności jest również to że moim hobby jest fotografia, więc długo nie czekając postanowiłem kolejny raz stanąć po stronie zdrowego rozsądku i zbadałem sprawę sam. Efekty, jakże pracochłonnego, dwuminutowego "wywoływania Orbs" zamieszczam poniżej. Jak mawiał rzekomo istniejący Siddhartha Gautama (potocznie nazywany "Buddą"):
Nie wierzcie w jakiekolwiek przekazy tylko dlatego, że przez długi czas obowiązywały w wielu krajach. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że wielu ludzi od dawna to powtarza. Nie akceptujcie niczego tylko z tego powodu, że ktoś inny to powiedział, że popiera to swym autorytetem jakiś mędrzec albo kapłan, lub że jest to napisane w jakimś świętym piśmie. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że brzmi prawdopodobnie. Nie wierzcie w wizje lub wyobrażenia, które uważacie za zesłane przez boga. Miejcie zaufanie do tego, co uznaliście za prawdziwe po długim sprawdzaniu, do tego co przynosi powodzenie wam i innym.
(chwała Jemu lub temu kto te słowa wypowiedział...)
Chciałbym jeszcze coś zaznaczyć. Na naszej stronie nigdy nie dyskryminujemy żadnego tematu. Zawsze staramy się sprawdzać, tak więc było i tym razem.
Krótkie doświadczenie Jest to króciutkie doświadczenie mające udowodnić że Orbs są niczym innym jak kurzem i pyłem zarejestrowanym na matrycy czy kliszy aparatu. Doświadczenie to możecie sami wykonać w domu, a jedyne czego potrzebujecie to aparat z lampą błyskową oraz coś dobrze zakurzonego (np. szmatka czy poduszka). Zaczynamy...
Na sam początek wybieramy jakieś miejsce, które będziemy fotografować. W moim przypadku był to byle jaki fragment pokoju:
http://thelinked.pl/images/stories/1orbs.jpg
Jest to zdjęcie wykonane na ustawieniach manualnych, bez użycia lampy błyskowej. Teraz wykonuje kolejne zdjęcie tego samego fragmentu pokoju, tyle że z automatu z lampą
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil thelinked
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…