Wróć do katalogu

Ostatni idealny człowiek

Zniszczyłam doskonałość, przeczytajcie

cichociemna, opublikowano , 6 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Czy zastanawialiście się kiedyś, nad tym dlaczego na świecie nie ma ideauw ludzkich? Jeśli tak, to ja mogę dać Wam odpowiedź na to pytanie. Oto stoi przed wami winowajczyni. Po tylu latach pragnę wam to wyznać. Tak tak, to ja zabiłam ostatniego idealnego człowieka. Możecie mnie za to skazać, wsadzić do więzienia, zlinczować, wszystko co chcecie. Tylko proszę pozwólcie opowiedzieć mi całą historię, mam dosyć milczenia, patrzenia na ten zgniły, ciemny świat fałszywych ludzi, niespełnionych snów i brudnych istnień.. Wciąż prześladują mnie wyrzuty sumienia. Gdyby nie moja bezmyślność potomkowie idealnego człowieka żyliby po dziś dzień. Może nie byliby idealni, a może byliby? Tego już nigdy się nie dowiemy. Zastanówcie się jednak nad tym,, co by było gdyby potomkowie ostatniego ideału bylidoskonali?... Mogliby oczyścić z brudów choć maleńki skrawek planety, a to już wiele.

Wszystko zdarzyło się dawno, bardzo dawno temu, gdy jeszcze byłam pełną wdzięku szaloną nastolatką... Wywodzę się z zamożnej rodziny, o wysokim statusie społecznym. W owych czasach mogłam mieć wszystko, o czym tylko zamarzyłam. Jako, że jestem jedynaczką, nie musiałam z nikim dzielić się przywilejami, „zabawkami, ani bogactwem prezentów. Dlatego właśnie byłam rozkapryszona, egoistyczna, i Mogłam pozwolić sobie na wiele szaleństw i wybryków, bo wiedziałam, że cokolwiek bym nie zrobiła moja wpływowa rodzina stanie za mną murem i wyciągnie mnie z każdej opresji. Korzystałam z tych przywilejów często i by ło mi z tym dobrze. Chodziłam zawsze z uniesioną głową, czułam się lepsza od innych, byłam wyniosła, dumna i trochę zarozumiała. Jednak do czasu. Nic nie trwa wiecznie, moja wyższość prysła, gdy tylko zobaczyłam Go. Pierwszy raz ujrzałam jego idealną postać podczas zwyczajnego spaceru i od razu się w nim zakochałam, postanowiłam, że musi być mój. Moje serce zaczęło bić szybciej, mijając go potknęłam się umyślnie, upadłam, on odruchowo nachylił się nade mną z troską odbijającą się w jego oczach. Pomógł mi wstać. Podał dłoń i wtedy poczułam że już nigdy go nie zapomnę. Zamieniliśmy kilka słów, starałam się być jak najmilsza, najbardziej czarująca, uwodzicielska. Niestety, mój urok nie podziałał na niego, widziałam to w jego oczach. Polubił mnie, idealny człowiek lubi i rozumie wszystkich, chyba o tym wiecie, prawda? Wymieniliśmy się numerami telefonów, gdyż wymyśliłam sobie urojony problem w szkole, z którym nie mogę dać sobie rady... On obiecał pomoc. To spotkanie było dla mnie pierwszą lekcją pokory. Im częściej go widziałam, tym bardziej upewniałam się, że nie dorastam mu do pięt, zobaczyłam swoją marność, mnogość wad, drażniących przyzwyczajeń i odkryłam wiele smutnych prawd o sobie. Był dla mnie lustrem, w którym odbijała się rzeczywista prawda o mnie. Przed spotkaniem nieskazitelnego człowieka spoglądałam w jakieś krzywe zwierciadło. Teraz już nie byłam najlepsza, najmądrzejsza. Ba, przestałam w…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych