'Ostatnia karta', r.1 'Rozdanie karowe', ustęp9
Pojawienie się tej osoby, która ma wpłynąć na bezpośredni rozwój dalszych wydarzeń. Tych, którzy mogli się spotkać z tym, co pisałem wcześniej uprzedzam: Jej jeszcze nigdy nie było.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Park mijał już dnia poprzedniego idąc na przystanek tramwajowy. Wiedział zatem jak tam trafić. Był kilka minut przed czasem. Usiadł na jednej z ławek. Starał się nie myśleć o seksie, jednak kolejne pytania odbijały się w głowie padając na podatny grunt. Czy spędził z Malinką noc? Kiedy ostatnio kochał się z Justyną? Czy z dziewczyną, z którą ma się spotkać także łączyły go tego typu relacje? Nie był nawet pewien sam siebie. Czy wierność była jego domeną? Może napiętnowany zdjęciem Justyny całującej się z jakimś chłopakiem na seledynowym tle, zmienił się? Nie znał siebie wcale. Wszystkie ważne wspomnienia z jego życia znikły. Mimo tej niepewności własnej osoby nie mógł uspokoić podniecenia. 'Cześć' rozległ się obok niego znajomy głos. Kiedy poczuł ciepłe usta na swoim policzku zacisnął odruchowo uda. Zdał sobie sprawę, że się rumieni. 'To na mój widok?' spytała nieśmiało. Westchnął głęboko. Nie tak miał zamiar zacząć dzisiejsze zmagania w zdobywaniu informacji. Nie wiedział nawet czy może o niej w ten sposób myśleć. Jednak jej obecność, w dziwny sposób, tak na niego wpływała. Czuł się bezpiecznie. Stanowiło to dla niego niemały szok. Zwłaszcza, że spotkał już kilkoro swoich znajomych, wśród których powinien być właśnie taki spokojny. To powodowało u niego nasilenie wyobrażeń erotycznych. Patrzył więc na nią, rumieniąc się coraz bardziej. 'Powiesz coś wreszcie, Rafe, czy będziesz mnie tak rozbierał wzrokiem?' spytała racząc go szerokim uśmiechem. Poczuł, że za ten uśmiech mógłby ją tutaj posiąść, na środku tego parku. Wbił jednak spojrzenie w drzewo stojące na przeciwko niego. 'No bo ja...' Znów zarumienił się cały na twarzy. 'Nawet nie zaczynaj. Obiecałeś mi.' 'Ale ja...' 'Rafe! Bo sobie pójdę. Dałeś mi słowo, że nie będziesz wzbudzał mojej nadziei.' 'No tak. Tylko, że...' 'Tylko, że to nie są zwyczajne spojrzenia zakochanego chłopaka na swoją koleżankę.' 'No nie są.' 'Powiesz mi wreszcie jak poszły zaręczyny, czy spotkaliśmy się tu po to, żebyś mnie zdenerwował?' Czuł jak wwierca w niego swoje spojrzenia niczym promieniami rentgenowskimi. Nadal jednak miał silne przeświadczenie, że jest w nich niesamowite ciepło. Przepełniało go zaufanie. Postanowił powiedzieć jej o swojej amnezji. 'Nie wiem jak poszły, bo nie pamiętam nic z tego, co wydarzyło się przed wczorajszym porankiem.' 'Mówiłam ci, żebyś nie szalał na swojej imprezie powitalnej, bo będziesz tego żałował.' 'To nie to. Ja nie pamiętam nic.' Spojrzał jej głęboko w oczy po raz pierwszy. 'Nie żartuję, nie udaję i nie kłamię.' 'Jak to? Ale dlaczego? Co się stało?' 'Nie wiem. Nie mam zielonego pojęcia.' Poczuł ulgę z powodu tego wyznania. Miał jednak świadomość, w jakiej sytuacji to go teraz stawia. Niczego się nie nauczyłeś. Był prawie pewien, że zrobił dobrze. Nie wiedział dlaczego znów pojawiło się w jego pamięci to zdanie. Mógł się założyć, że nie dotyczyło ono jej. Spojrzała na niego z troską. 'I co chcesz teraz zrobić?' 'Od wczoraj gromadzę…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Tygrys44
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…