Ostatnie widzenie
Większości bardzo się podobało, więc proszę. Możecie sobie włączyć "Ostatnie widzenie" Dżemu jako soundtrack :).
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
{font:verdana}Patrzył na jej nienaturalnie bladą twarz, lśniące, ciemne włosy, delikatne dłonie... Nie mógł uwierzyć, iż było to ich ostatnie widzenie. Że ta dłoń spoliczkowała go, gdy spotkali się ostatni raz. Ta sama dłoń ongiś głaskała go po policzku, obejmowała, czule trzymała... A niedawno napisała list, w którym prosiła, by asystował przy jej pogrzebie. Oczy... Jej jasnozielone, kocie oczy zamknęły się na zawsze. Pamiętał, jak zawsze chciał w nie spojrzeć, całując ją. Pamiętał, jak pragnęli zasnąć w swych objęciach. Tymczasem ona zapadła w wieczny sen. Sama. Żałował. Żałował swego egoizmu, wygodnictwa. Wiedział, iż przyczynił się do jej decyzji. Zainspirował ją własnymi samobójczymi chęciami, potem ignorując ją, wreszcie ją porzucając. Nie sądził, iż naprawdę mogła się zabić, lecz ona była złośliwa - udowodniła mu, że odbierze sobie życie i że to go załamie. Czy była z siebie dumna? {i}„Wiem, że nie powinnam się przyznawać do swoich uczuć, zawsze byłam dla Ciebie za dobra... Naprawdę Cię kochałam. Prędzej czy później to odwzajemnisz. Chciałabym Ci wtedy pokazać, iż już mnie nie obchodzisz, ale różnie to bywa... Wiesz, że jestem bardzo niecierpliwa... Nie mogę już czekać! Nie mogę! Choć minęło dość dużo czasu, ja nadal nie potrafię zapomnieć, mimo pomocy innych i szczerych chęci. Chyba to naprawdę "Miłość jak narkotyk"... W końcu mnie zabija. Nie wiem, dlaczego tak się dzieje, skoro wiem dobrze, iż nie jesteś mnie wart. Nie wierzysz w miłość, więc nie potrafisz kochać. To nie jest stan, to cecha. Albo się umie, albo nie. Przykro mi, że nie chciałeś mojej pomocy. Cóż, nawet Bóg nie będzie Cię na siłę uszczęśliwiał. Nie wiem, czy to, co zrobię, jakoś na Ciebie wpłynie, ale mam to gdzieś, robię to dla siebie. Po katuszach pokuty będę już tylko szczęśliwa. Ani razu już nie będę o Ciebie zazdrosna, nie będę przez Ciebie płakać. Nigdy już mnie nie skrzywdzisz. Raz na zawsze się od Ciebie uwolnię. Wiesz, nadal nie jestem pewna, czy żałować, iż kocham Cię nawet w tej chwili... Na szczęście umrę ze świadomością, iż choć przez jakiś czas Ty również mnie naprawdę kochałeś... Obyś nie kłamał, gdy to mówiłeś. Proszę Cię jeszcze, byś asystował przy moim pogrzebie. Bardzo mi na tym zależy, choć nie umiem wyjaśnić, dlaczego. Proszę. Wyobraź sobie wtedy, że szczerze mnie kochasz... Wmów to sobie chodź na chwilę, proszę”{/i} - kolejny raz czytał ostatni list, który do niego napisała. Patrzył martwo na starannie kreślone czarne litery, na jego niemal wykaligrafowane imię w nagłówku, na zawijasy w podpisie. Wyobrażał sobie, jak pisze te słowa z beznamiętną miną, delikatnymi dłońmi wkłada list do koperty, którą adresuje jego imieniem, potem ostatni raz gra na gitarze {i}Odchodząc{/i} oraz {i}Fade to Black{/i}, wreszcie połyka garść tabletek, opada na łóżko i zamyka oczy... Cały zaczął się trząść i zacisnął powieki, lecz to nie powstrzymało potoku łez. Skulił się i w samotności przyznał się sobie, Bogu oraz jej samej do miłości, którą jednak ją darzył. - Dlaczego?! Dlaczego tak musiało być?! To moja wina... Przeze mnie zaczęłaś myśleć o śmierci... Dlaczego wcześniej nie mogłem być dla ciebie dobry i cię kochać... Przepraszam, skarbie, przepraszam... Niestety, było już za późno
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil KotwGlanach
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…