Wróć do katalogu

Pamiętaj żeby oddychać

O tym, który czeka cierpliwie.

anoikis, opublikowano , 6 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Pamiętaj żeby oddychać.

Za chwilę znowu zawitasz do nich. Nie wyrywaj się na siłę, bo ci to nie posłuży. Będziesz zdegustowana. Tam jesteś dużo młodsza, silniejsza. Nie podpierasz się laską. Na pewno jesteś zdrowa. Może nawet latasz? Może mnie słyszysz. A może nie chcesz? Masz tam te fontanny, o których wcześniej mówiłaś. Uśmiechnij się!

Nie przestawaj oddychać.

Pewnie ci tam dobrze. A ja chcę twojego dobra bardziej niż siebie samego żyjącego. Naprawdę. Więc trwaj sobie tam, jeśli to jest to, czego chcesz. Jeśli jest to to, co sprawia ci radość, to i ja jestem szczęśliwy z twojego powodu. Czy ja cię nie bombarduję tymi myślami? Czy to ci nie przeszkadza? Jakiś grymas rysuje sobie na twojej twarzy. Widzę cię! Milknę.

Oddychaj. Cały czas.

Wiesz, że nie mam już dla ciebie świeżych bułek i owoców każdego poranka. Niedołężnymi palcami nie gram już tych kawałków na pianinie. Razem, nie możemy już biegać po plaży. Nigdy nie wejdziemy na Giewont, autostopem nie dojedziemy do Tybetu. Nie wejdziemy już razem do tego baraku, w którym się spotkaliśmy. My nie, ale ty możesz! Tam - do Auschwitz - możesz się przecież przenieść w mgnieniu oka. Wychodzą mi przed oczy obrazy tych maków, które jakimś cudem ukorzeniły się w tym piekle. Pamiętasz kiedy ci je podarowałem? Ktoś ci je od razu wyrwał i zjadł. Po raz pierwszy tam, zaśmiałaś się!

Nie zapomnij oddychać.

Więc gdzie teraz jesteś moja jedyna? Góry? Łąka? Morze? Pustynia? Ogród zen? Widzę cię w niebiesko-białych wodach. To niesamowite ale unosisz się na wodzie, niosą cię wysokie fale. Raz po raz, startujesz ku niebu, by za chwilę opaść z powrotem. Co ty? Skąd masz te skrzydła? Jak ty wyglądasz! Pasaże chmur, kłębowiska beztroski, strachy w śmiechu pogrążone. Rozmieszczasz te kwiaty na horyzoncie, przesuwasz gwiazdy, upiększasz te skaliste wyłomy, wybijasz góry pod niebo... Nie podoba ci się? Nie żartuj, że znów wszystko rearanżujesz! Nawet tutaj nie umiesz się powstrzymać? Oczywiście, nie mam ci tego za złe. Baw się jak najlepiej, proszę. Ładnie namalowałaś to słońce ginące w mroku . Nie będę pytał dlaczego jest fioletowe. To twoje sny. Nic mi do tego.

- Saro! Czekam, nie nalegam. - Jurku, już jesteś... Która jest? - Po dziewiątej. Salowa mówi, że spałaś dość długo. Nie miej mi za złe tego budzenia - za chwilę przyniosą śniadanie. Podnosi się na łokciach z ciężkim westchnieniem. Widzę ból. - Miałam wspaniałe sny Jureczku! Śniłeś mi się. Taki młody, jeszcze z tą śmieszną czupryną - uśmiecha się promieniście, porannie. - Opowiedz proszę. - Fontanny! Pamiętam mnóstwo promyków światła szalejącego w wąskich strumieniach wody, która tryskała z jakiegoś nieskończonego źródła. Nie potrafię tego

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych