Wróć do katalogu

pan jacek

Otóż tydzień temu pan Jacek zauważył że boli go wzrok. Nie oko jako narząd tylko zmysł jako taki.

nikt_byle_kto, opublikowano , 4 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Otóż tydzień temu pan Jacek zauważył że boli go wzrok. Nie oko jako narząd tylko zmysł jako taki. Widocznie widzenie stało się dla niego zbędne bądź też wyczerpał daną mu odgórnie normę ilościową obiektów które mógł poznać poprzez zaobserwowanie . Nie poddając się jednak tym nihilistycznym przemyśleniom postanowił nazwać to zjawisko pierwszymi objawami krótkowzroczności {którą zresztą miał możliwość dziedziczenia} nazbytnim ślęczeniem nad książkami i komputerem {co prawdę mówiąc było prawdą} i brakiem jakiś dziwnych witamin potrzebnych do patrzenia {co mogło by być prawdą gdyby to udowodnić} . Próbując przełamać opór własnej psychiki przed używaniem bolącego zmysłu postanowił patrzeć dalej . Odkrył że rzeczy leżące bliżej są dla niego bardziej wygodne i naturalne . Ograniczył się więc do tablicy ,zeszytu ,drzwi nieopodal, krótszych korytarzy, wind, stolika w barze mlecznym, i własnych czterech stołów . Następnego dnia jednak spostrzegł iż proces postępuje. Dawne budynki stały się kawałkami murów, drzewa zamieniły się w dwumetrowe obcięte kikuty, księgozbiór zmniejszył się o połowę a klawiatura pozbyła się liter. Co jednak pozytywne miał już tylko dwa stoliki w pokoju co znacznie ułatwiło mu poruszanie się po nim. Owo zjawisko trwało jednak dalej pogłębiając się i bynajmniej nie skłaniało pana Jacka do optymistycznego patrzenia w przyszłość . Szczególnie iż nos miał cały umazany farbą drukarską którą ścierał z czytanych książek. Czoło nabrało sinego koloru od nerwowego przechadzania się od ściany do ściany w tą i z powrotem. W dodatku obcinając sobie paznokcie od nóg złamał sobie miednicę. Jednakże każde ograniczenie tworzy przy okazji nową jakość {patrz książki : "Człowiek i sytuacje ludzkie"(1970) , "Próba społecznej charakteryzacji poznania"(1973) ,"Skryte przejścia wartości"(1976), "Dzień powszedni wyobraźni" (1976) , "Poznanie a społeczeństwo"(1977) (*) } toteż dzień…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych