Wróć do katalogu

Paradiso Perduto (4)

Biografia uzupełniona fikcją.

gohome, opublikowano , 9 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Zmiana. Tego właśnie potrzebowała Hanna. Może nowa praca, nowe mieszkanie. Może współlokatorka albo współlokator. Ktoś do kogo będzie mogła się odezwać, wróciwszy po pracy do domu.

Kobieta wyłączyła dodatkowy monitor, wzięła laptopa do ręki i usiadła z nim wygodnie na łóżku. Najpierw praca. Włączyła jeden z tych portali, na których można znaleźć milion ogłoszeń. Hanna była z wykształcenia psychologiem, jednak nie miała wystarczającego doświadczenia w pracy w zawodzie, więc skupiła się na grafice komputerowej. Rozesłała kilka aplikacji, po czym zajęła się czytaniem książki. Tego dnia już nie pracowała nad logo. Nie tego dnia i nie następnego. Nie przez kilka kolejnych tygodni.

Hanna po czterech miesiącach znalazła pracę jako grafik DTP. Do jej głównych obowiązków należało projektowanie materiałów reklamowych jednej z hurtowni. Nie była to jej praca marzeń, ale na dobry początek wystarczyła. Najważniejsze było w tej chwili ubezpieczenie i wypłata. Zapłata za dobrze wykonywaną pracę. Za zaangażowanie i wykorzystywanie wiedzy w praktyce. Kobieta miała jeszcze trochę czasu przed rozpoczęciem pracy. Przede wszystkim musiała znaleźć mieszkanie albo chociaż pokój do wynajęcia. Miała na to trzy tygodnie. Trzy tygodnie wystarczyły, by Hanna zaczęła się powoli zmieniać.

Dziewczyna wynajęła jednoosobowy pokój w niedużym mieszkaniu na południu miasta. W mieszkaniu miał mieszkać również jego właściciel, Tomasz. Młody właściciel. O dwa lata młodszy od niej właściciel. Student. Jedyną obawą dziewczyny było to, że będzie mu przeszkadzać podczas sesji egzaminacyjnej. Chłopak bowiem nie zajmował osobnego pokoju, tylko salon, który był połączony z kuchnią.

W dniu przeprowadzki Hanna odczuwała radość. Była ciekawa, kim jest jej współlokator, jak będzie im się razem mieszkać, jak wygląda mieszkanie. Cieszyła się na zmianę otoczenia, na perspektywę poznania nowych osób. Hanna cieszyła się na nowe, które właśnie nadchodziło. Dojechała na miejsce około godziny piętnastej. Hanna zadzwoniła do Tomasza. - Cześć, zgodnie z umową - dzwonię. Już jestem. - Okej, a gdzie dokładnie? - zapytał Tomasz. - Chyba jakoś obok bloku. W każdym razie widzę numer budynku. - Dobra, to ja już wychodzę i do ciebie idę.

Hanna, w oczekiwaniu na Tomka, zadzwoniła do ojca, żeby powiedzieć mu, że dotarła cała i zdrowa do nowego miejsca. Zawsze musiała to robić. Gdziekolwiek wyjeżdżała. Musiała informować rodziców o tym, że wyjeżdża z punktu A oraz o tym, że właśnie dotarła do miejsca B. Przyzwyczaiła się już do tego, choć z drugiej strony wolałaby przestać to robić.

Dziewczyna kończyła rozmowę z ojcem, gdy zobaczyła Tomka. Wysoki, szczupły, przystojny. Powitanie - uścisk dłoni. Mocny uścisk, to dobrze. - Wiesz co - zaczął Tomek - może podjedź tam trochę bliżej, jest miejsce.

Wsiedli razem do samochodu. Po zaparkowaniu Hanna otworzyła bagażnik. O, jak dobrze - powiedział z ulgą współlokator. - Poprzednia lokatorka miała cały samochód zapchany. - To nie wszystko, czeka mnie podróż do domu po resztę rzeczy - odparła z uśmiechem Hanna.

Gdy skończyli wnosić rzeczy do mieszkania, Hanna nie wiedziała, w co najpierw powinna włożyć ręce. Nie wiedziała, którą torbę pierwszą rozpakować, gdzie się rozpakować, jak poukładać swoje rzeczy. Tomek zaproponował jej kawę, na co kobieta chętnie przystała. Chwila odpoczynku pod podróży i krótkie zapoznanie były znacznie lepszą opcją niż natychmiastowe wypakowanie ubrań, torebek, butów, książek, notatek, biżuterii, różnego rodzaju sprzętów i innych dupereli.

Hanna rozmawiała z Tomkiem jakieś półtorej godziny. Dowiedziała się, że ma dwie starsze siostry, trenuje crossfit, jego rodzice mają spore gospodarstwo rolne na wschodzie Polski, a to mieszkanie należy do jednej z sióstr. Dziewczyna sama niewiele mówiła. Była zafascynowana nowym znajomym, lubiła poznawać ludzi. I choć pierwszego wrażenia chłopak nie zrobił zbyt dobrego, Hanna go od razu polubiła.

Około godziny piętnastej chłopak wyszedł na trening, dając Hannie czas na zaadaptowanie się w nowym miejscu. Dziewczyna spokojnie rozpakowała wszystkie swoje rzeczy, po czym przyjrzała się dokładnie mieszkaniu. Wysoki standard. Wyposażenie eleganckie, nowoczesne. Na podłodze panele z ciemnego drewna. Łazienka czysta, zadbana. Garderoba. Hanna czuła, że dobrze trafiła.

Gdy Tomek wrócił z treningu, zajrzał do dziewczyny. Zapytał, czy czegoś potrzebuje, po czym zajął się robieniem dla siebie kolacji. Hanna natomiast przygotowywała się trochę do nowej

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych