Paryski sen
O snach jak z marzeń i w deszczowe dni wydarzeń jak we snach ...
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
"Nie wszystko można wyjaśnić i nie wszystko powinno być wyjaśnialne. W wiele rzeczy trzeba tylko wierzyć, bowiem można tylko wierzyć" - Filaret.
Śniło mi się, że jestem w Paryżu.Jest jesienna noc.Asfalt jest mokry od deszczu.Idę do "Cafe le Dome" , ale dojść nie mogę, bo wszystkie ulice tak misternie się ze sobą pokrzyżowały,splątły i zasłupały, że wciąż gubie właściwy kierunek i wracam po własnych śladach do punktu wyjścia, do jakiegoś mostu nad Sekwaną, oświetlonego dwoma rzędami latarni.Przystanąłem i właśnie zastanawiałem się, jakim sposobem mogłem tutaj dojść po własnych śladach, skoro nigdy w tym miejscu nie byłem, gdy oto zbliżył sie do mnie pewien francuz o dziwnym nazwisku - Tischez -bo tak wołał go ktoś z drugiego końca mostu.Tischez uchylił kapelusz, pogładził swój gęsty, czarny wąs, sterczącymi końcami
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil lvke89
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…