Pasażer
Fragment mojego projektu. Daniel wyrusza na nocną eskapadę...
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Szedł ciemną leśną alejką. W nocnej ciszy słyszał tylko odgłos swojego szybkiego kroku i przyśpieszonego oddechu. Nerwowo poprawiał prawą ręką kołnierzyk koszulki, a lewą przyświecał sobie drogę światłem padającym z wyświetlacza telefonu komórkowego. Dzisiejsza noc miała być dla niego wyjątkowa. Postanowił wymknąć się z domu, nie mówiąc nikomu. Miał już dość rygoru domowego matki i grafiku dotyczącego wypadów na miasto. Tej nocy mógł wreszcie poczuć się wolnym, tej nocy mógł wreszcie poczuć się dojrzały. Wzdrygnął się gdy usłyszał dźwięk telefonu. Obawiał się, że może być to jego matka z długim wywodem i ukrytą informacją, że zauważyła, że nie ma go w domu. Na szczęście dźwięk oznajmił tylko nową wiadomość tekstową. Był to SMS od jego kumpla z którym miał się spotkać. "Ej stary! Wpadasz czy nie? Czekamy na ciebie przed klubem."
Płaczka.
Szedł ciemną alejką, drogę znał na pamięć więc światło telefonu służyło tylko, żeby przypadkiem na kogoś nie wpaść. Trochę się zamyślił, zauważył, że coś wkradło się w snop światła. Zdążył odskoczyć i uniknąć bezpośredniego kontaktu. Był to starszy mężczyzna; sądząc po mięśniu piwnym, brodzie i zapachu alkoholu na pewno miał skończone 18 lat. - Masz tam niezły halogen, co nie chłopie? - Odezwał się turysta. Daniel skierował na niego światło telefonu. Błogi uśmiech i chwiejna równowaga świadczyły o jego przyjemnym stanie. Tak, dziś Daniel osiągnie to samo! Rzucił turyście wymijającą odpowiedź i ruszył dalej. Kiedy wyszedł zza delikatnego zakrętu, kątem oka ujrzał kolejną postać. W pierwszych sekundach pomyślał, że to młoda kobieta (właściwie w pierwszych sekundach pomyślał, że to młoda dziewczyna, bardzo podobna do tej, w której był zakochany przez cztery minione miesiące). Wydawało mu się, że słyszał śmiech. Młodzieniec podchodząc do tej postaci rzucił luźne "hej", ale ugryzł się w język by mówić coś więcej bo zobaczył postać w całej okazałości. Była to tak naprawdę, kobieta w średnim wieku, która płakała cicho pod nosem. Jako, że wypowiedział już jakże błyskotliwe słowa powitania, nie mógł przejść obok tej kobiety…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Friends Fun
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…