Pięc minut przed spotkaniem
...
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Lekki wiosenny wietrzyk przyniósł słodki zapach kwitnących akacji. Wraz z oddechem wciągnęła go w nozdrza, rozkoszowała się przez chwilę, zapatrzona w biegnącą od lasu drogę, oświetloną majowym słońcem. Drogę, która co dzień nosiła ślady stóp najdroższego mężczyzny. Jak zwykle serce jej drgnęło, gdy pojawił się na horyzoncie. Oczyma z poszerzonymi z radości źrenicami przyglądała się nadchodzącej postaci. Tyle myśli naraz ją naszło, tyle uczuć napłynęło do jej serca i tyle rzeczy miała w jednej chwili przed oczami... Jego oczy. Raz zielone, raz piwne, to znów w kolorze bursztynu. Rozmarzone, zakochane, płonące pożądaniem. Oczy, w które z upodobaniem wpatrywała się w chwilach ekstazy i w które nie miała odwagi patrzeć, gdy wiedziała, że go rani. Jego twarz, taka gładka i piękna. Zwykle rozświetlona tym niesamowitym uśmiechem, który tylko ona potrafiła wywołać, lecz też czasem zatroskana, posępna, z wargami zaciśniętymi za złości. Jego cudowne ciało. Wszystkie najbardziej skryte zakamarki, tyle razy okrywane płomiennymi pocałunkami. Skóra miękka, gładka i pragnąca dotyku. I delikatne piegi, niczym gwiazdy rozsypane na plecach. Jego zapach, pobudzający wszystkie zmysły, sprawiający, że pragnęła go każdą komórką ciała. Zapach, który działał na nią jak narkotyk. I wszystkie te chwile – z nim i bez niego, lecz wypełnione myślami o nim. Dobre i złe. Chwile namiętności i pieszczot, gdy szyba w oknie była zaparowana, a powietrze gęste od ich oddechów. Jego boskie ręce na jej piersiach, brzuchu, pośladkach. Ich zespolone usta, przyspieszone tętno i rozkosz, do jakiej się wzajemnie doprowadzali. Chwile, kiedy…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Angela
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…