Wróć do katalogu

Pięc minut przed spotkaniem

...

Angela, opublikowano , 4 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Lekki wiosenny wietrzyk przyniósł słodki zapach kwitnących akacji. Wraz z oddechem wciągnęła go w nozdrza, rozkoszowała się przez chwilę, zapatrzona w biegnącą od lasu drogę, oświetloną majowym słońcem. Drogę, która co dzień nosiła ślady stóp najdroższego mężczyzny. Jak zwykle serce jej drgnęło, gdy pojawił się na horyzoncie. Oczyma z poszerzonymi z radości źrenicami przyglądała się nadchodzącej postaci. Tyle myśli naraz ją naszło, tyle uczuć napłynęło do jej serca i tyle rzeczy miała w jednej chwili przed oczami... Jego oczy. Raz zielone, raz piwne, to znów w kolorze bursztynu. Rozmarzone, zakochane, płonące pożądaniem. Oczy, w które z upodobaniem wpatrywała się w chwilach ekstazy i w które nie miała odwagi patrzeć, gdy wiedziała, że go rani. Jego twarz, taka gładka i piękna. Zwykle rozświetlona tym niesamowitym uśmiechem, który tylko ona potrafiła wywołać, lecz też czasem zatroskana, posępna, z wargami zaciśniętymi za złości. Jego cudowne ciało. Wszystkie najbardziej skryte zakamarki, tyle razy okrywane płomiennymi pocałunkami. Skóra miękka, gładka i pragnąca dotyku. I delikatne piegi, niczym gwiazdy rozsypane na plecach. Jego zapach, pobudzający wszystkie zmysły, sprawiający, że pragnęła go każdą komórką ciała. Zapach, który działał na nią jak narkotyk. I wszystkie te chwile – z nim i bez niego, lecz wypełnione myślami o nim. Dobre i złe. Chwile namiętności i pieszczot, gdy szyba w oknie była zaparowana, a powietrze gęste od ich oddechów. Jego boskie ręce na jej piersiach, brzuchu, pośladkach. Ich zespolone usta, przyspieszone tętno i rozkosz, do jakiej się wzajemnie doprowadzali. Chwile, kiedy…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych