Pierr
Romans przez internet nie zawsze kończy się happy-endem.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Maria z uśmiechem na twarzy wylogowała się z komunikatora w kawiarence internetowej. -Jak ten czas szybko leci- pomyślała wzdychając i wstając od komputera. Odkąd zaczepiła tego mężczyznę na Irc-u nie umiała nigdy przestać o nim myśleć. Ich niekończące się rozmowy o wszystkim i o niczym zbliżały ich do siebie, czuła że to musiało się wydarzyć, że musieli się spotkać w realnym swiecie. Tak niewiele o nim wiedziała, potrafił tak pięknie mówić o miłości, o życiu, wydawał się być człowiekiem którego szukała przez całe życie,a była związana z człowiekiem dla którego najważniejsze było powiększanie zer na ich koncie.Ale przecież wtedy jeszcze nie znała Pierra, francuza w żyłach którego płynęła polska krew. Maria wyszła na ulicę, poczuła zapach świeżego, jesiennego powietrza i jednocześnie dużą ulgę, że może udać się już do domu, poczuła zmęczenie, ale jutro, ale jutro ważny dzień, spotkanie z Pierrem. Wiele sobie po tym spotkaniu obiecywała, wierzyła w podświadomości że spotka kogoś wyjątkowego, człowieka takiego jakim chciała go widzieć i jakim wydawał się być: wrażliwego, romantycznego, wysokiego blondyna o muskularnych rysach i czarującym uśmiechu. -Już za parę godzin Cię zobaczę- pomyślała zamykając oczy leżąc w łóżku i czekając na sen.
Obudziła się wcześniej niż planowała to uczynić. Chciała mieć więcej czasu dla siebie, na fryzjera, kosmetyczkę. Pragnęła wygadać wyjątkowo, właśnie dla niego. Mąż jak zwykle wyszedł wcześnie rano, gdy jeszcze spała. -Nasze małżeństwo nie ma sensu...to juz koniec...-pomyślała, patrząc wieczorem na Jurka. Jurek miał czterdzieści trzy lata, a ciężką pracę przepłacił zawałem serca, siwiejącymi włosami i nerwowymi trikami. -Czy mogę Ci teraz o tym powiedzieć?- Jutro powiem... jak
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil pedagog
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…