Wróć do katalogu

Pierwsze kadry obrazów i zdarzeń

Jak w tytule...Może kogoś zainteresuje:))

kamasznik50, opublikowano , 6 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Pamiętam sad, dziewczynkę w czerwonej sukience, matczyne, rozłożone ręce i słowa – „chodź aniołeczku, chodź” – pamiętam pierwszy krok…Z okazji ukończenia pierwszego roczku życia, i postawienia przeze mnie pierwszych kroków, mama ugotowała mi papkę na mleku z mąki pszennej(razowej) z żaren. Podobno nie mogłam się najeść torciku urodzinowego. Jestem wojenna, zatem, pamiętam kilka wizyt niemieckich żołdaków w naszym domu, a szczególnie jedną z nich. Na podwórku krzyczało ptactwo domowe, szczekały psy nasze i sąsiedzkie, to właśnie wtedy zobaczyłam, że do naszej stajni pakuje się banda niemieckich zbirów. Miałam dobry punkt obserwacyjny, ponieważ nieco wcześniej mama posadziła mnie na stole, na wprost okna wychodzącego na budynki gospodarcze. Widziałam, jak złodzieje wyprowadzają ze stajni młodą, urodziwą klacz mojego taty. I choć tato oferował im wybór innego z dwu pozostałych koni, to te zarazy uparły się na klacz, która jeszcze nigdy nie chodziła w zaprzęgu. Gdy już było wiadomo, że naszej klaczki żadne prośby ni tłumaczenia nie uratują, moja mama zaczęła mnie mocno szczypać po pupie, a ja po prostu krzyczałam z bólu, jak by mnie kto ze skóry obdzierał. Nie mogłam pojąć, co ta moja, kochana mama ze mną wyprawia, dlaczego zadaje mi taki ból, tak bez konkretnej przyczyny…I darłam się coraz głośniej, aż jeden z Niemców zwrócił uwagę na małą, siedzącą w oknie i wrzeszczącą ile sił…Zauważył też moją mamę i chyba pojął o co jej tak naprawdę chodziło. Wściekł się do tego stopnia, że zdjął karabin z ramienia i wycelował prosto w okno. Nie strzelił, ale mojej mamie wystarczyło. Ze strachu schowała mnie do szafy na ubrania, a wcześniej myślała, że mój płacz zmiękczy serca żołdaków, a ci zostawią klaczkę, zabierając starszego konia. U nas zabrali klacz, u sąsiada wóz, i pojechali na Berlin! A to już z wolnej Polski. Jest lato, meble wyniesione na podwórko, bieli się ściany wapnem, kobiety z koszami jajek, serów i masła idą jedna za drugą, wujek podjeżdża furą z kilkoma beczkami piwa, najstarsza kuzynka za kilka dni wychodzi za mąż. Różnica wieku miedzy mną, a nią ogromna, co mi nie przeszkadza w pilnej obserwacji wszystkich poczynań i radości z tego weseliska. Tym bardziej, że owe weselisko ma tańcować w naszym domu, bo to i kuchnia u nas niczym boisko sportowe, bo nasze domy oddalone są o parę kroków i w końcu jesteśmy najbliższą rodziną. Marynia i Stachu, choć w pożyczanych ubraniach – wyglądali prześlicznie. Moja sukieneczka też była niczego sobie. Białe kwiatuszki na czerwonym tle, a dołem marszczone falbaneczki, dla małej dziewczynki to istne cudo. Większym problem było dla

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych