Wróć do katalogu

Pierwsze kroki w nowej szkole

opowiadanie w formie monologu

Repys Atena, opublikowano , 4 min czytania, 4,6 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Czy pamiętam pierwsze kroki w tej szkole? Też pytanie?! Któż by nie pamiętał?! Młody, wystrojony, odświętny absolwent szkoły podstawowej ma się dziś stać pierwszoklasistą Zasadniczej Szkoły Handlowej*... Mam spocone dłonie... czuję jak mi drżą... oczy uciekają gdzieś na boki... Powoli podchodzę do placu przed szkołą... Czuję na sobie dziesiątki par oczu, nie mam odwagi posłać im swego spojrzenia na przeciw. Nagle... jakaś łapa spada mi na ramię, a jakiś nieludzki wrzask wdziera się do mózgu przez ucho: - Cześć "kociaku" - słyszę. - Cześć - odpowiadam cicho i myślę:"Ale, zaraz, zaraz: "kociaku"? No tak... To już nie te czasy, kiedy się było najstarszą w szkole i w kolejce za bułką i jogurtem, uczyło się małolatów, że starszy ma pierwszeństwo... Eh, szkoda gadać!" No, ale do rzeczy. Podchodzę do drzwi szkoły, no bo niby gdzie mam iść, a tu ni z tego, ni z owego drzwi się otwierają i staje w nich przystojny mężczyzna. Nie jest z całą pewnością stary, ale na pewno starszy ode mnie. Ciekawe kto to? No, i ten mężczyzna w drzwiach mówi: - Wszystkich proszę na boisko szkolne! Kulturalny gość... chwała Bogu, że się pojawił... No więc idę za innymi na to boisko, a oni... powariowali! Dokąd oni idą? Boisko szkolne na pierwszym piętrze?!** Najbardziej to mnie jednak ciekawili ci, no wiecie-nauczyciele. Myślę sobie "Pewnie lepsi od tych tam, w podstawówce". Wiecie co się okazało? Ten facet, co to nas wołał na boisko - to dyro! Tak, tak...A tak porządnie wyglądał...! Obok niego, na boisku, stała sobie kobieta. Niezbyt wysoka, wyglądająca miło... No nie, to nie może być prawda..., a jednak! Vice dyrektor szkoły! Spójrzmy dalej. Tuż obok młodziutka

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych