Wróć do katalogu

Pierwszy śnieg

Marysia, sześcioletnia dziewczynka o błękitnych oczach. Cieszyła się, kiedy nadchodziła zima i zaczynał padać śnieg. Zawsze w dniu, kiedy spadł pierwszy śnieg, wybiegała na dwór i lepiła razem z babcią bałwana...

skia, opublikowano , 5 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Marysia, sześcioletnia dziewczynka o błękitnych oczach. Cieszyła się, kiedy nadchodziła zima i zaczynał padać śnieg. Zawsze w dniu, kiedy spadł pierwszy śnieg, wybiegała na dwór i lepiła razem z babcią bałwana. Była szczęśliwa. Do niedawna. Kilka tygodni temu babcia Marysi ciężko zachorowała i zmarła. Dziewczynka zamieszkała u ojca. W życiu Marysi nastały ciężkie chwile. Niekochana i opuszczona czuła się coraz samotniej. Znów nadeszła zima. Tego dnia spadł pierwszy śnieg. Dziewczynka patrzyła na spadające z nieba płatki. Chciała ulepić jak co roku bałwana.

-Tato! Pada śnieg! Chodź! Ulepimy bałwana!

-Teraz? Jest już po zmroku. Poza tym nie mam czasu i ochoty. Jutro jest niedziela. Możemy cały dzień spędzić na dworze.

-Babcia zawsze miała czas i ochotę.

-Nie jestem twoją babcią, ale ojcem!- krzyknął Piotr.

-Chcę wrócić do babci. Na wieś.

Marysia pobiegła do swojego pokoju. Płakała.

-Piotr! To mała dziewczynka. Nie potrafi zrozumieć dorosłych. Wie tylko, że ojciec jej nie kocha.

-Wiesz przecież, dlaczego mam taki stosunek do mojej córki.

-Kiedy mi powiedziałeś, że Marysia się do nas wprowadzi, poczułam się zazdrosna. Myślałam, że mała zabierze całą twoją miłość. Jest także córka twojej pierwszej żony. Kiedy Marysia stanęła w progu, zobaczyłam w niej siebie. Strach w jej oczach był wielki i przerażający. Przypomniałam sobie swoje pierwsze spotkanie z ojcem. Wyglądałam tak jak ona. Zagubione dziecko.

-Pokochałaś ją?

-Polubiłam. I chcę dać jej szansę normalnego życia i stworzyć rodzinę. Mała nie jest poza tym winna śmierci swej matki.

-Edyta zmarła przy narodzinach Marysi. W tamtej chwili byłem bezradny. Zgodziłem się, kiedy teściowa zaproponowała, że zajmie się wychowaniem wnuczki. Nie ucieszyłem się, kiedy Edyta oświadczyła, że spodziewa się dziecka. Oboje jeszcze studiowaliśmy. Propozycja jej matki odpowiadała mi. Mogłem zapomnieć, że mam córkę. Później ty pojawiłaś się w moim życiu i wydawało mi się, że wszystko zaczyna się układać. Aż do czasu. List od babci Marysi, w którym napisała, że umiera i chciałaby, abym zaopiekował…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych