Wróć do katalogu

Po drugiej stronie lustra 3 Śmierć anioła

Główny bohater rozpacza z powodu śmierci Marty.

Marius, opublikowano , 4 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Rozdział I Śmierć anioła Kiedy wrócił do mieszkania zobaczył Martę leżącą na podłodze. Nie dawała oznak życia. Wziął ją z rękę i z trudem rozpoczął poszukiwania pulsu. W końcu rozciął jej nożyczkami bluzkę. Rozpoczął resuscytacje . Uciskał klatkę piersiową. Następnie rozpoczął wtłaczanie powietrza do ust. Sztuczne oddychanie metodą usta–usta jednak nie pomagało. Zdenerwowany zadzwonił po karatekę. Ręce trzęsły mu się ze strachu. Panikował. Nie wiedział co ma robić. Usiadł na fotelu i rozwiązał krawat. Nalał karafkę whisky i wypił ją z lodem. Z trudem oddychał. Wiedział, że lekarz zabronił mu spożywać alkoholu. Siedział oparty pod ściana obok lustra, kiedy wynosili ją na noszach. Nie miał odwagi nawet zejść na dół i się z nią pożegnać. Pożegnać ? Przecież ona wróci. Na pewno wróci. Przecież nie mogła tak zwyczajnie odejść. Nie po tym wszystkim. Siedział w mieszkaniu kilka dni. Pił z rozpaczy. W końcu jednak postanowił się ogarnąć. Poszedł do łazienki. Ogolił się i umył zęby. Postanowił wpaść do kwiaciarni i kupić jej kwiaty. Miał nadzieję, że wystarczą róże. Wsiadł do tramwaju i pojechał do niej do szpitala. Kiedy wszedł zastał tylko puste łóżko. Na nim była biała poduszka i świeża pościel. Zszedł na dół do kaplicy. Postanowił pomodlić się i zapytać Boga dlaczego zabrał mu ją. Dlaczego zabrał Martę ? Przy okazji wyspowiadał się tamtejszemu księdzu. Opowiedział mu o wszystkich poznanych blondynkach. Było ich cztery. Pierwsza zaszła z jakimś nieznajomym chłopakiem w ciążę. Druga organizowała events i pracowała na Targach Kielce. Trzecia miała dorastającego syna, który w chwili ich rozstania miał trzy miesiące. Obecnie chodził pewnie do podstawówki. Czwartą z tych blondynek była Marta. Nic o niej prawie nie wiedział. Może oprócz tego, że studiowała germanistykę. Chciał ją piej poznać. Tyle chciał jej powiedzieć. Ona jednak odeszła. Następnego dnia miał miejsce pogrzeb. Jej

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych