Wróć do katalogu

Po drugiej stronie serca.

To pierwsze kroki do następnego mojego opowiadania. Dostało ono trzecie miejsce na konkursie powiatowym jak i dwa poprzednie... taki opisik:)

Joannamagdalena, opublikowano , 6 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Mały dworek przycupnięty we wgłębieniu terenu w środku lasu był urokliwy, w starym stylu. Wieżyczka, w której mieściła się biblioteka stała po jego lewej stronie. Do prawej ściany domu tulił się śliczny, zadbany ogród, na który wychodziły kuchenne drzwi. W wypielęgnowanych, równych grządkach rosły przeróżne warzywa i zioła. W drugiej jego części znajdowały się rabaty pełne kwiecia i mała ławeczka, nad którą pochylała się stara lipa, szemrząc cicho liśćmi. Słońce, które przedostawało się przez tę zieloną koronę, rzucało rozmigotane plamki światła na kolorowe płatki kwiatów, wydobywając piękne refleksy ich barw. Z zapachem lasu delikatny wietrzyk niósł woń lawendy. Całość otoczona była płotkiem z owalnych, oszlifowanych i polakierowanych przezroczystą bejcą palików, którym ten lakier dodawał bursztynowego połysku. Monika, kiedy stanęła w przedsionku tego wspaniałego budynku, odetchnęła z zachwytem. W tym pięknym domu, o bogatym, prawie średniowiecznym wystroju, czuła się wyjątkowo. Nie było tu elektryczności, gazu ziemnego czy innych udogodnień. Kandelabry na ścianach, wspaniale żyrandole pełne świec, lampki oliwne na stołach w bibliotece, w kuchni piec na węgiel i drewno. Kiedy wchodziło się za próg tego domostwa miało się wrażenie, że odbyło się podróż w czasie. Obrazu dopełniały piękne, rodzinne antyki: ciemne, masywne, mahoniowe meble z rzeźbionymi misternie wykończeniami, grube dywany w stonowanych odcieniach szarej zieleni, brązu i purpury leżały na wypastowanych na wysoki połysk parkietach. Ciężkie, lejące się zasłony w oknach i piękne gobeliny, ozdobne materie na ścianach oraz wielkie, rodzinne drzewo genealogiczne dodawały temu miejscu nieodpartego uroku. W salonie i bibliotece znajdowały się wielkie kominki, a sam księgozbiór zafascynowałby każdego historyka. Regały ciągnące się aż pod sufit, pełne były starych książek, bezcennych, średniowiecznych woluminów i rycin o wszelakiej tematyce. Nie zabrakło również literatury współczesnej, gdyż gospodarze nie mogli pozwolić sobie na zaniedbanie rodzinnej tradycji. Do wyższych półek prowadziły schody i balkoniki lub też drabiny przesuwane na szynach. Wszystkie te księgi zbierane przez pokolenia, ukryte były tu – w ciszy i spokoju lasu, który osłaniał je przed nieproszonymi gośćmi. Monika każdego lata spędzała tu wiele godzin, a czasem nawet w nocy przesiadywała w tajemnicy przed babcią, studiując nurtujące ją zagadnienia. Babciu?! - zawołała w głąb domu. Monisiu! - odkrzyknęła gospodyni i wyszła z kuchni, która mieściła się na prawo. Była to wysoka kobieta, bardzo żywa mimo swego wieku. W jej oczach zawsze dostrzec można było iskierki radości, miłość i dobroć. Miała długie, białe włosy zawsze spięte w układny kok, z którego czasem wymykało się kilka pasemek. Wyznawała zasadę, że „dzieci się wychowuje, a wnuki się kocha” więc wakacje dla dziewczyny były istnym rajem na ziemi, oderwana od świata

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych