Wróć do katalogu

Podglądnik zadziwiennik zwyczajny

Moje spotkania z Przyrodą

Nuria1, opublikowano , 4 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

***

Chcesz czasem uchwycić w dłonie wiatr? Wydaje się to możliwe, gdy skrzydła mocne, rozprostowane szeroko. Wiatr sprzyja skrzydłom, jest ich pomocnikiem. Gdy szybujesz swobodnie w jego nurtach, myślisz, że on pozwoli złapać się w dłonie, że jest po twojej stronie, uległy i miękki. Przecież wtula się ufnie w zagłębienia szyi, w tę ciepłą przestrzeń między głową a nasadą skrzydeł! Zagnieżdża się tam czasem nawet na dłużej. Dobrze tak latać z nim, wznosić się w obłoki. Dobrze słuchać jego obietnic, że już na zawsze w takiej bliskości, że zaniesie do nieodkrytych zasnutych mgłą części nieba, gdzie nie każdy bywa zapraszany.

Upadanie spod samych gwiazd jest bolesne i zawsze przynosi niesmak. Przywraca świadomość, że znowu zwyciężyła naiwność, że brak wyobraźni, że bezmyślnie, niepotrzebnie, że bez najmniejszego sensu...

Wiatr uśmiecha się kolejny raz wyrozumiale; on wie, zna siebie i swoją niestałość, i ulotność. A ty co? Znowu zapomniałaś, że goniąc za wiatrem, zostaniesz z pustymi rękami...

***

Podpłynęły ku mnie gromadą.. Ubrane w beże, brązy i ecru, muśnięte na główkach ciemną zielenią; granatem naznaczone na dziobach, podkreślone białą kreską na skrzydłach i ogonach. Uwielbiam w ptakach, gdy tak patrzą po swojemu, przekrzywiając główkę raz w jedną, raz w drugą stronę. Dzikie kaczki... Zajrzały mi w oczy tymi swoimi maleńkimi czarnymi koralikami bystrymi, dały się nacieszyć, nadziwić swoją urodą, a potem lekkim ślizgiem, bezgłośnie wypłynęły na środek stawu. Chwilę później sunęły już całą ławicą ku brzegowi, w kierunku skupionych tam w wielkiej ciżbie strzelistych trzcin. I…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych