Wróć do katalogu

Podróż do głębi duszy

Główny bohater próbuje pogodzić się z rzeczywistością i pragnie zapomnieć o bliznach z przeszłości. Czy mu się uda?

Ookami, opublikowano , 8 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Na świecie jest sporo pięknych miejsc. Jednak to, w którym znajdował się stary, przydrożny bar, z pewnością się do takich nie zaliczało. W te tereny zapuszczali się tylko ci, którzy sami nie wiedzieli dokąd podążają. Takim jak oni wiatr wytacza ścieżki. Nigdy nie protestują, kiedy popycha ich, zmuszając do ciągłej, bezcelowej podróży. Pewnego ponurego poranka w drzwiach baru pojawił się szczupły, wysoki mężczyzna. Pomieszczenie było puste. W rogu, obok stolików i drewnianych krzeseł, stał stary automat do gry, zachęcający gości wielobarwnymi lampkami. Tajemniczy mężczyzna położył dłoń na małym dzwonku, aby przywołać kogoś z obsługi. Po chwili zza ciemnej kotary wyłoniła się starsza kobieta. Gdy zobaczyła gościa, sięgnęła po stary, podziurawiony fartuch. Stanęła przy długiej ladzie i przyjrzała się przybyszowi. Oczy miał zmęczone, usta suche ii popękane. Wyprasowana wcześniej koszula pogniotła się od siedzenia w samochodzie. Mimo wszystko włosy miał starannie ułożone, a na jego twarzy nie mogła dostrzec żadnego śladu zarostu. Przerywając tę chwilę milczenia, poważnym tonem odezwała się do klienta. -Widzę, że pan kieruje pojazdem, więc nie będę proponować alkoholu. Patrzyła przez chwilę na jego obojętny wzrok. -Może zjadłbyś coś? Nie najlepiej wyglądasz.- oznajmiła -wszystko mi jedno.. -odparł tak cicho, że ledwo go usłyszała. Jeżdżę od miasta do miasta bez żadnego konkretnego celu. Nie czuję gruntu pod stopami. Sam nie wiem dokąd chcę iść. Pragnę tylko uciec jak najdalej od świadomości. -Czy ktoś cię skrzywdził?- zapytała, stawiając przed nim herbatę. Mężczyzna objął szklankę dłońmi, po czym nachylił się, aby poczuć jej aromat. Kobieta widziała jego wewnętrzną walkę z samym sobą. Chciał o czymś powiedzieć, ale nie miał dość siły. Czekała cierpliwie. W pewnej chwili mocno zacisnął wargi, wbił wzrok w szklankę i odezwał się niepewnie. -Nikt mnie nie skrzywdził. Wręcz przeciwnie, dostałem od życia za wiele- z jego oczu popłynęły łzy. Sunęły jedna za drugą po policzkach, kończąc swój żywot w brązowym napoju. -Moja historia jest prosta, ale trudno mi o niej mówić. Dwa lata temu poznałem cudowną kobietę. Miała na imię Patrycja. Niestety długo jej nie doceniałem. Starała się być przy mnie za każdym razem, kiedy jej potrzebowałem. Mnie nie było dla niej prawie nigdy. Zapytałem pewnego dnia dlaczego tak o mnie dba. Odpowiedziała, że cierpliwie czeka na moją miłość i nie zrezygnuje z niej. Pamiętam jak spojrzałem w jej zielone oczy. Zakochałem się. Od tamtej chwili byłem gotowy zrobić dla niej wszystko. Gdyby zechciała gwiazdę z nieba, zdobyłbym ją. Jednak nigdy o nią nie poprosiła.. nie zdążyła. Przestał mówić. Rozejrzał się po pomieszczeniu i przetarł dłonią wilgotne oczy. - Spędzaliśmy ze sobą każdą wolną chwilę. Byliśmy nierozłączni. Nie mogłem się nią nacieszyć. Pragnąłem ochronić ją przed światem. Pamiętam nasz wspólny wyjazd nad morze. Siedzieliśmy przytuleni na dzikiej plaży. Szyszki przyjemnie trzaskały w ognisku. Objęła mnie ramionami i pocałowała. Czułem bicie jej serca. Było takie…-mężczyzna schował twarz w dłoniach. -Jeśli jest panu trudno, proszę nie opowiadać dalej- odpowiedziała. -W porządku-po raz kolejny zaczął obracać wypełnioną po brzegi szklankę. Miałem pewne problemy z rodziną i któregoś dnia wyładowałem cały swój stres na Patrycji. Uderzyłem ją mocno. Upadła.. Patrzyła na mnie z przerażeniem. Tak bardzo żałuję tego czynu. Nie przeprosiłem.. Stałem jak słup, nie mogąc znieść jej spojrzenia! Bałem się, że znów ją skrzywdzę-nie zasługiwała na to. Rozpłakała się i wybiegła z mojego mieszkania. Od tamtej pory nie mieliśmy ze sobą kontaktu. Mijały dni, miesiące.. tęskniłem za nią. Brakowało mi jej ciepła, troski, dotyku.. głosu. Wie pani co to tęsknota i żal? Kobieta zaskoczona pytaniem, które jej zadano, spuściła wzrok. -Nie.. Chyba nie. Nigdy nikogo nie kochałam. Mężczyzna

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych