Wróć do katalogu

Pogromca Smoka cz. 8

Zdrada i klątwa smoka

Areivien, opublikowano , 10 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Wśród mroków nocy ktoś przy palenisku Je kawał mięsa smażony w ognisku. To Sigurd wysysa moc z serca wroga, Nie wiedząc, iż drzemie w nim moc złowroga. Lecz gdy już skończył, krok naprzód wykonał, Który na życiu miał jego zaważyć, Poczuł, że zaraz coś złego się ziści. Ale już po chwili ten skrupuł skonał, Bo ten uczynek miał swoje korzyści, Których rycerz nie mógł wszak zlekceważyć: Po skonsumowaniu serca Favnego. Poczuł wnet siły wstępujące w niego I przypomniał sobie stare podanie , Że niezakrzepła surowa posoka Świeżo zabitego czarnego smoka Ma bardzo mocne magiczne działanie. Wrócił więc ponownie do smoczej jamy. Z wielkiej góry skarbów porozrzucanych Wybrał piękny kielich inkrustowany Złotem, brylantami i rubinami. Następnie wrócił do miejsca gdzie leżał Nieruchomy zezwłok smoka martwego. Po czym z pochwy dobył miecza swojego. Do ciosu krótką się chwilę przymierzał, By jednym ruchem otworzyć tętnicę I szybko napełnić swoją szklanicę. Nie znając zaś końca tego podania Wrócił do ognia i nie bez wahania Uniósł kielich w górę, usta rozchylił I krwi smoczej puchar do dna wychylił. Choć niemiłosiernie trzewia paliła, To jednak mu wcale nie zaszkodziła. Z pozoru wszystko było takie same, Lecz już po chwili wyczuł pewną zmianę: Po jej wypiciu pojął zwierząt mowę I usłyszał ptaków dziwną rozmowę: „Patrzcie, tam Regin śpi, zwany fałszywym. Nie jest kompanem Sigurda prawdziwym I nie towarzyszy mu z dobrej woli. Żądza przeogromna go w sercu kłuje, Połową skarbu się nie zadowoli – Dziś w nocy Sigurda zasztyletuje… Nóż ukrył w bucie, czeka sposobności, By wreszcie dać upust swojej chciwości. Patrz, jak się wierci i pozycje zmienia – Pewnie go dręczą wyrzuty sumienia!” „Chyba żartujesz” – wtrącił ptaszek drugi. „Regin to jeden z najpodlejszych ludzi. Ten gad plugawy ma serce z kamienia, I z całą pewnością nie ma sumienia. Wszak pamiętacie, jak wysłał starego, By znalazł kogoś, kto zgładzi Favnego, Którego następnie sam zamorduje I z należnego złota obrabuje. Kowal bardzo dawno to zaplanował I zatruty sztylet już przygotował, Który wykorzysta przed wschodem słońca – Tak doprowadzi tę sprawę do końca.” „Niestety masz rację” – słowik się wtrącił – „Cóż, fart Sigurdowy się właśnie skończył I dzisiejszej nocy mój śpiew słowika Ogłosi światu requiem wojownika – Choć tyle uczynić mogę dla niego, Za to, że zabił potwora strasznego, Co tę krainę od dawna pustoszył I tak bezczelnie się tutaj panoszył. Lecz kończmy teraz to głupie gadanie, Co Sigurdowi pomóc nie jest w stanie. I ten ostatni wieczór na tej ziemi Umilmy mu teraz piosnkami swemi.” – I słowik zaśpiewał piękną balladę O młodym rycerzu, co pobił smoka, Lecz skończył tragicznie we wrogów lochach, Gdzie trafił podstępnie przez brata zdradę. I chociaż wielu ocalić go chciało, To jednak żadnemu się nie udało. Choć próbowali uwolnić kamrata I zgładzić jego okrutnego brata, To żaden nie wrócił z wyprawy cało – Zło w tej balladzie zatryumfowało… Pieśń owa bardzo Sigurda wzruszyła: Aż rozpacz ogromną w nim wyzwoliła. Lecz nie nad postaci z baśni niewolą, Ale nad swoją tragiczną niedolą. Myśli dopadły go hurmem stadami I zaczęły szarpać go pytaniami: „Czy jego również ktoś chce zamordować? Ale któż mógłby się tak źle zachować? Osoba mu bliska, może brat prawie. Ktoś, kto jest z nim teraz na tej wyprawie. Nie mam nikogo poza mym płatnerzem… Nie! Nigdy przenigdy w to nie uwierzę! Przecież kowal Regin to mój przyjaciel! Może chce mnie zabić, lecz jaki w tym cel? Tym celem jest chciwość, wada Regina. Czy może być z niego aż taka świnia? Czy może tylko dla głupiego złota Zabić kogoś kto, jak brata go kocha?” – Myśli sprawiły, że smutek się zjawił, A razem ze smutkiem gniew się pojawił: „Nie oddam dukata ci najmniejszego!” – Lecz po chwili przyszło opamiętanie: „Cóż ja takiego mówię najlepszego?!” – Lecz było za późno na zatrzymanie: Już w sercu zalęgło się podejrzenie, Od wiary silniejsze było zwątpienie. Już ostatni opór w umyśle padał, W głowie tajemniczy głos podpowiadał: „Idź tam jak najszybciej, nim się obudzi I wezwie przez siebie najętych ludzi, Którzy się czają gdzieś na skraju lasu. Biegnij jak najszybciej, nie mamy czasu! Już niedługo świta, słońce nas zdradzi. Gdy Regin wstanie nic już nie poradzisz: Ich będzie więcej, bez trudu zabiją, A potem twe martwe ciało ukryją. Spotkanym ludziom ze smutkiem powiedzą, Że rozszarpały cię szpony jaszczurze, Że padłeś głupio w młodzieńczej brawurze. Na koniec zagarną skarb przeogromny Tak zdobywając sławę u potomnych. Lecz oni i Regin nic wszak nie wiedzą, Że już przejrzałeś ich niecne zamiary Dotyczące skarbu martwej poczwary. Ciągle sobie jeszcze nie zdają sprawy Ze zdemaskowania ich nikczemności. Teraz się kryją gdzieś tutaj w ciemności, By podczas mordu nie narobić wrzawy. Bo to zwykłe zbiry i są świadomi, Że gdy się zbudzisz nic ich nie uchroni Od pocałunku twej gramowej stali. I kiedy spłoszeni będą…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych