Wróć do katalogu

Pokusa (1,2)

Kilka dni temu byłam na sztuce Oskara Wilda pt „Fisherman”, to wydarzenie zainspirowało mnie do napisania tegoż opowiadania

Dzinks11, opublikowano , 9 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Od autora: Kilka dni temu byłam na sztuce Oskara Wilda pt „Fisherman”, to wydarzenie zainspirowało mnie do napisania tegoż opowiadania . Możecie to zinterpretować dosłownie lub bardziej symbolicznie. Przez ciemny bór , wczesnym rankiem przedzierał się młody chłopak, na liściach krzewów szkliły się krople rosy. Obdarta bluzka w dość znaczny sposób odsłaniała umięśniony tors. Nogawki spodni sięgały tylko do łydek. Był bosy. Bezlitosne gałęzie drzew uderzały go w twarz, mokre od rosy kosmyki dłuższych blond włosów przyklejały się do twarzy. W lesie panowała kompletna cisza, co jakiś czas można było usłyszeć śpiew ptaków. Chłopak wyglądał tak jakby doskonale wiedział, dokąd zmierza. Przeszedł jeszcze kilkanaście minut i przystanął nasłuchując i rozglądając się dokoła. Przed nim roztaczał się piękny widok. Była to mała dolinka, ze wszystkich stron otoczona drzewami. Po środku rozpościerało się niewielkie niezmącone jezioro. Cisza aż brzęczała w uszach, mężczyzna miał przy sobie rybackie sieci. Odgarnął poplątane kosmyki i uśmiechnął się. Przychodził tutaj zawsze, to miejsce znał tylko on, dalej za wzgórzami można było dostrzeć ocean. Piwne oczy wpatrywały się w taflę wody, chłopak przeszedł wzdłuż jeziora, kilka metrów dalej dostrzegł stary drewniany pomost. Rzucił sieci i rozpostarł prawą rękę na południe, a lewą na północ rokoszując się przepięknym widokiem, powiewał lekki wiaterek muskając delikatnie jego ciało. Minęła chwila, jednakże chłopak stał nadal, najwyraźniej na coś czekał. Zamoczył palec w ustach i uniósł go w górę. Na jego twarzy pojawiło się zadowolenie. Zarzucił sieci, wiedział, że właśnie w tym miejscu jest dużo ryb, przychodził tutaj raz w miesiącu i zawsze wracał z pełnymi sieciami ryb. Nie wiedział, dlaczego tak się dzieje. Poczuł mocne szarpnięcie, jedno, potem drugie, wstał próbując wyciągnąć sieci. Bezskutecznie, złapał sieci mocniej i pociągnął z całej siły. Przed oczami pojawiły się mroczki, chłopak zachwiał się i upadł. Ocknął się po kilku minutach, wiatry wiał coraz mocniej. Zauważył swoje sieci , nie były pełne ryb, leżała w nich kobieta. Powieki chłopaka rozszerzyły się, serce zabiło mocniej. Podszedł ostrożnie bliżej. Przełknął ślinę. Wydostał ją z sieci, była nieprzytomna. Gęste i bujne zwoje włosów leżały u jej czoła jak pąki białych kwiatów. - Któż to jest ? – zapytał , ale nikt mu nie odpowiedział. Poklepał ją delikatnie po policzku, otworzyła oczy. Zaczęła się szarpać i wyrywać , trzymał ją bardzo mocno. - Puść mnie !! – krzyczała. Na twarzy chłopaka pojawił się uśmieszek, nie puścił jej trzymał ją jeszcze mocniej. - Dlaczego złapałem cię i jesteś moja – mruknął. Pomyślał, że jest bardzo piękna, takiej kobiety jeszcze nie widział. - Proszę wypuść mnie , jestem morską nimfą , córką oceanu – mówiła , jej usta drgały nerwowo. W jego piwnych oczach pojawiły się wesołe błyski. - Skoro jesteś morską nimfą to dlaczego pływałaś w jeziorze ? – zapytał , zwolnił trochę uścisk , ale nadal nie pozwolił jej się ruszyć, był bardzo blisko, czuł zapach jej skóry. - Tutaj jest piękniej , proszę cię wypuść mnie – powtarzała. - Jesteś piękna – powiedział i uwolnił uścisk. Pomógł jej wstać, przez momentem jej biała sukienka była całkowicie mokra, a teraz swobodnie powiewała na wietrze. Naprawdę była bardzo piękna, lekko się zarumieniła. - Mam na imię Isabel- szepnęła, ale po chwili rozpłynęła się w powietrzu. Serce cisnęło się w nim , a oczy zaszkliły jakby życie uciekło. -ISABEL !!!! – krzyknął. Usłyszał kobiecy chichot. - Przybędę jutro , usłyszysz na morzu mój śpiew- usłyszał szept. Obrócił się, dokoła, ale już jej nie było. W kąciku oka pojawiła się łza. - Isabel – wyszeptał. Nie wrócił tam następnego dnia w roku nocy. Przyszedł na plaże, przy sobie miał rybackie sieci. Przed oczami miał jej cudowny obraz. Twarz skurczyła mu się i posmutniała, drgała nerwowo. Wtedy objawiły się obok jego duszy przywidzenia, uczucia bezimienne, przesądy, dziwy, strachy. Biegły skądś niespodziewanie z jakimś niemym uśmieszkiem szyderstwa. Gładka skóra, którą chciał dotykać, włosy, które chciał gładzić. Rozmawiał z nią tylko przez chwilę, ale już obdarzył ją uczuciem. Wiatr szarpał włosy, oczy z…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych