Wróć do katalogu

Ponad Wsztstkim.... epilog i rozdział pierwszy ( 1

KONIECZNIE PRZECZYTAJCIE!! Naprawde warto... Obecnie najlepsze moje opowiadanie, ale ja przecież sie jeszcze rozwijam :)!! Koniecznie komentujcie :)!!

noka200400, opublikowano , 5 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

EPILOG

Widziałam, jak Karol odchodzi... Stałam skąpana w strugach deszczu... A z deszczem mieszały się moje łzy... I pamiętam jedno - czułam tylko ból... Chciałam krzyknąć do niego, podbiec, przeprosić, błagać... Niestety, nogi miałam jak z waty... Z szarej, ciemnej ulicy nie mogłam się ruszyć... I czułam tylko ból... A serce moje, chociaż schowane było za gruba kurtką - krwawiło... I pamiętam też coś jeszcze - mgłę... On... Szedł plecami do mnie tak lekceważąco... Miałam mętlik w głowie... A on szedł, tak lekko, jakby nic się nie zdarzyło... A to było nasze ostatnie spotkanie... I zostało po nim tylko cierpienie....

ROZDZIAŁ PIERWSZY

Przyszedł do mnie... Zapukał cichutko, z początku nie usłyszałam, zajęta własnymi myślami... Ale on nie lubił przeszkadzać... Chciał odchodzić, coś go zatrzymało. Jakaś magiczna siła kazała mu tylko jeszcze raz zapukać... A więc poddał, sie w końcu, zapukał ponownie... Teraz usłyszałam!!

Otworzyłam mu drzwi... Skrzypnęły lekko... I zobaczyłam jego smutną twarz... Cierpiał... Chciałam mu pomóc... Więc lekko się uśmiechnęłam. On tylko spuścił głowę... - Mogę wejść?? zapytał stłumionym głosem. Łza zakręciła się w jego oku... - Ależ oczywiście... - odpowiedziałam słabo. Czułam się mu potrzebna... Przechodząc obok mnie, rozniósł piękny zapach kwiatowych perfum... Był to najcudowniejszy zapach, jaki w życiu czułam... Usiadł na krześle w moim pokoju. Nawet nie zapalił światła.. Otworzył okno. Zawiał mroźnym powietrzem... I wtedy spojrzał mi w oczy... Prosto w moje błękitne oczy, zauważył w nich łzy... Potrzebowaliśmy się... Podeszła krok w przód. On oparł się o biurko, lekko zsuwając leżące na nim papiery na podłogę. Moje wiersze. Nie dbałam o nie, chociaż pomagały mi przetrwać... I w końcu spojrzał na biurko. Znajdowały się na nim chusteczki... Już wiedział. - Płakałaś? - jakby oskarżycielko rzucił do mnie. Wyczekująco spojrzał mi w oczy, umilkł... Chciałam cos zrobić... Powiedzieć coś... Usiadłam tylko na łóżku... Podarte fotografie wysypywały się z kosza... Zauważył to... Szybkim ruchem skoczył do śmietniczki, wziął ją i wyrzucił całą jej zawartość za

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych