Poznaj swój raj
Pewnego razu w utopii...
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Nede 400m – zostaw za granicą miasta broń i przyzwyczajenia – brzmiał napis na neonowym szyldzie wiszącym na słupie. Uradowany myślą, że nareszcie dochodzę do kresu mojej wyprawy przyśpieszyłem kroku i ani się obejrzawszy byłem w mieście.
Na pierwszy rzut oka, sprawiało wrażenie biednego. Domy były nieduże, pozbawione przepychu, sprawiało to, że czułem się dość nieswojo, przyzwyczajony do tych wszystkich wieżowców w mojej rodzinnej metropolii. Wrażenie obcości potęgował fakt, posiadania przez każdy dom, swojego własnego, unikalnego, stylu zaprojektowania, dzięki czemu, mimo podobnej wielkości nie można mówić o „bliźniaczych budowlach”. Jednak nie przybyłem tu by podziwiać architekturę – mój przyjaciel Pete wysłał mnie, bo jego znajomy, będący tu szychą, prosił go o pomoc w rozwiązaniu problemu. Problemu, o którym, powiedział tylko tyle, że dotyczy zbyt delikatnej materii by przedstawić go inaczej niż osobiście. Niestety, był to dobry znajomy, a ja dzień wcześniej, rozlałem gorącą kawę na biurko, dokumenty, i co najgorsze, spodnie szefa. Tak, więc musiałem go odszukać, lecz ku mojemu zdziwieniu i przerażeniu nie mogłem nigdzie znaleźć ratusza, albo innej siedziby wysokich urzędników. Zmuszony byłem szukać pomocy u mieszkańców. - Przepraszam, gdzie mogę znaleźć prezydenta miasta? – Zapytałem mężczyznę w średnim wieku - Za co tu przepraszać! Bracie! – Podszedł do mnie i uściskał serdecznie rękę – co do twojego pytania, nie mamy tu kogoś takiego jak prezydent, który siedzi w swoim pałacu i nami rządzi. Rozejrzyj się: Każdy jest sobie równy, nie znajdziesz biedaków czy klasy średniej pragnącej dostać się do *elity*, ale jeśli szukasz kogoś w rodzaju przywódcy udaj się do miejscowej biblioteki i zapytaj o Metzgera. - a wiec jednak ktoś wami rządzi? -Nie, on tylko wskazuje, która droga jest najlepsza i, co najważniejsze, sam nią idzie. A że z reguły ma rację, więc w pewnym sensie nam przewodzi. Poza tym jest potomkiem Kur’dta. -czyli kogo? -nie opowiadamy o nim przybyszom, jednak, jeśli okażesz się godny zaufania, możliwe ze Metzger cię zapozna z naszą historią.
Nie czekając ruszyłem w kierunku biblioteki by poznać ów przywódcę. Po dojściu na miejsce zobaczyłem, że z zewnątrz budynek ten nie wyróżnia się niczym specjalnym, może poza solidniejszym od reszty wyglądem. Zaraz po wejściu przywitał mnie Metzger i prowadził na dół – do czytelni. Dopiero wtedy zrozumiałem, że to centralne miejsce tego miasta. Biblioteka posiadała trzy kondygnacje pod ziemią, wszystkie wypełnione książkami i ławkami, jednak najbardziej zadziwiło mnie to, że nie znałem żadnego z tytułów – wszystkie dzieła zostały napisane przez miejscowych pisarzy. Po dość męczącym marszu schodami, doszliśmy na miejsce. Bez zbędnych wstępów Metzger zapytał: -to ciebie przysłał Peter Thornton? -taak… -więc mogę na ciebie liczyć… -jasne, ale mogę ci najpierw zadać parę pytań? – „wódz” kiwnął głową. -kim był Kur’dt? -Nikim, został wymyślony przez ówczesnego przywódcę. Musisz wiedzieć że od początku istnienia nasze społeczeństwo nie wyznawało żadnych bogów. Po pierwsze nasi założyciele znali inne religie i wiedzieli do czego mogą doprowadzić religijni fanatycy, a po drugie uznanie jakiegoś boga pociągałoby konieczność powołania kapłanów, co z pewnością zburzyłoby porządek naszej bezklasowej społeczności – o to wyodrębniłaby się grupa służąca bogu, którą sami ludzie uznaliby za uprzywilejowaną. Pozwoliłoby to klerykom, najpierw na mniejsze lub większe wykorzystywanie ludzi, a doprowadziłoby do nieuchronnego przejęcia przez nich władzy. Niestety nie wszyscy chcieli się pogodzić z tym ze rodzą się na równi ze zwierzętami i umierają tak jak one, dlatego nasz przywódca, sprzed pięciu wieków wiedząc, że prędzej czy później ludzie „dojdą do boga” uprzedził wypadki i „odnalazł” księgę Kur’dta. Były to zapisy tworzone przez „dwunastu wtajemniczonych” dobranych przez przywódcę. Dzieło to było zapisem przemyśleń Kur’dta – największego mędrca wszech czasów. Pisał on o tym, że bóg jest w każdym z nas(oczywiście najpierw wytłumaczył znaczenia boga, różniące się nieznacznie od przyjętego przez was, ponieważ do naszej kultury nie dopuszczamy obcych ksiąg jak „Koran”, „Lśnienie” czy „Biblia” by nie odcisnęły na nas piętna.)i właśnie to odróżnia nas od zwierząt, które nie mają tak rozwiniętej możliwości kreacji. Głosił aby czynić dobro, bo ono podwojone wraca i co najważniejsze aby nie dać się bezmyślnie nikomu kierować, gdyż prowadzi to do zguby. -Więc ludzie traktują go jako boga? -Nie! Nie posiadamy jako takiej wiary. W księdze jest również o cudownym założeniu tego…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil el_daniel
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…