Wróć do katalogu

Pragnij

Coś innego.

hopein, opublikowano , 5 min czytania, 3,7 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

{font:times}{c:green}Nie znałam go, ale czułam, gdy codziennie przechodził koło mnie i narzucał na moje zziębnięte ciało płachtę swych kojących perfum. Dawał mi nadzieję i siłę na rozpoczęcie każdego kolejnego dnia. Mijałam go w drodze do pracy, a później domu. Nic o nim nie wiedziałam, ale czułam, że jest to mężczyzna, którego mogłabym pokochać od zaraz. Tak ot, zupełnie, pstryknięcie palcem i już jestem cała jego. Co parę dni przeszywał moje ciało czekoladowym spojrzeniem. Tajemniczym spojrzeniem, a za każde kolejne oddałabym życie. Raz na miesiąc ocierał moje ramię swą ręką. Gdyby mogła, to już nigdy bym jej nie umyła. Infantylne, wiem. Gdy tylko widziałam intrygującą sylwetkę mężczyzny, zbliżającego się ku mnie, przeszywały mnie zimne dreszcze. Zupełnie jak u czternastolatki. Cóż, byłam siedem lat starsza. {/c}

{c:maroon}Zawsze wstawałem wcześniej, by wyglądać jak najlepiej, idąc do biura. Czemu? Mijałem ją. Właśnie JĄ. Najpiękniejszą kobietę, jaką w życiu widziałem. Naturalność to jej drugie imię, mimo że nie znałem nawet pierwszego. Idealnie zapinałem czarny płaszcz i starałem się iść jak najdostojniej tylko po to, by jej zaimponować. Gdy już ją mijałem, próbowałem odwracać wzrok, chodź nie zawsze mi to wychodziło. Od czasu do czasu specjalnie otarłem się o jej ciało, udając, że próbuję się przecisnąć, mimo że chodnik był dość szeroki, a o tej porze tylko my tam chodziliśmy. Ciekawiło mnie, czy ma kogoś, czy dobrze jej się żyje i gdzie. Jej blond włosy sprawiały, że kręciło mi się w głowie, a ręce drżały. Marzyłem, by móc się kiedyś zatrzymać, spytać o to, która jest godzina. {/c}

{c:green}Obudziłam się godzinę później, niż powinnam. Na początku to do mnie nie dotarło, więc obróciłam się na drugi bok, a przed nosem pojawił się drugi zegar. Krzyknęłam coś pod nosem i popędziłam do łazienki, biorąc byle jakie ciuchy. Umyłam się w tempie ekspresowym i wyszłam z domu, nawet nic nie jedząc. Spojrzałam na zegarek. Zwolniłam. Darowałam sobie. Zwolniłam, uspokajając zdyszane ciało. Poradzą sobie beze mnie, a jak nie to wyleją mnie z pracy. Trudno. Szłam, stukając cicho obcasami, nie widząc wiele, gdyż pojawiła się mgła. Wywróciłam oczami i usiadłam na pobliskim murku, mniej więcej w tym miejscu, w którym codziennie mijałam mojego mężczyznę. Nie zwróciłam na to uwagi. Być może ze zdenerwowania? I tak było dawno po czasie. Wyciągnęłam…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych